© Ministerstwo Sprawiedliwości, www.ms.gov.pl [Translation already published on the official website of the Polish Ministry of Justice] - Permission to re-publish this translation has been granted by the Polish Ministry of Justice for the sole purpose of its inclusion in the Court’s database HUDOC

© Ministerstwo Sprawiedliwości, www.ms.gov.pl [Tłumaczenie zostało już opublikowane na oficjalnej stronie Ministerstwa Sprawiedliwości] - Zezwolenie na publikację tego tłumaczenia zostało udzielone przez Ministerstwo Sprawiedliwości wyłącznie w celu zamieszczenia w bazie Trybunału HUDOC

EUROPEJSKI TRYBUNAŁ PRAW CZŁOWIEKA

 

 

CZWARTA SEKCJA

 

 

 

 

SPRAWA KONIUSZEWSKI przeciwko POLSCE

 

(Skarga nr 619/12)

 

 

 

WYROK

 

 

STRASBURG

 

14 czerwca 2016 r.

OSTATECZNY

14/09/2016

Niniejszy wyrok stał się prawomocny w okolicznościach wskazanych w art. 44 ust. 2 Konwencji. Może podlegać zmianom redakcyjnym.


W sprawie Koniuszewski przeciwko Polsce,

Europejski Trybunał Praw Człowieka (Sekcja Czwarta), obradujący w składzie:

 András Sajó, Przewodniczący,

 Vincent A. De Gaetano,

 Boštjan M. Zupančič,

 Nona Tsotsoria,

 Krzysztof Wojtyczek,

 Egidijus Kūris,

 Iulia Motoc, sędziowie,

oraz Fatoş Aracı, Zastępca Kanclerza Sekcji,

Po rozpatrzeniu na posiedzeniu zamkniętym dnia 24 maja 2016 r.

Orzeka, co następuje, w dacie wydania wyroku podanej wyżej:

POSTĘPOWANIE

1.  Sprawa została wszczęta ze skargi (nr 619/12) przeciwko Rzeczpospolitej Polskiej, złożonej do Trybunału na podstawie art. 34 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (zwanej dalej „Konwencją”) przez Pana Krzysztofa Koniuszewskiego, obywatela polskiego (zwanego dalej „skarżącym”), dnia 7 grudnia 2011 r.

2.  Skarżący reprezentowany był przez Pana T. Szychowskiego, adwokata w Warszawie. Rząd polski („Rząd”) reprezentowany był przez Pełnomocnika - Panią J. Chrzanowską z Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

3.  Skarżący podnosił, że naruszone zostało jego prawo do wolności wyrażania poglądów.

4.  Dnia 29 września 2014 r. powództwo zostało przekazane Rządowi.

OKOLICZNOŚCI FAKTYCZNE

I. OKOLICZNOŚCI SPRAWY

5.  Skarżący urodził się w roku 1976 r. i mieszka w Warszawie.

6.  Skarżący jest dziennikarzem pracującym dla tygodnika motoryzacyjnego Auto Świat.

7.  W sierpniu 2006 r. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów opublikował na swej witrynie internetowej raport z podsumowania ogólnokrajowego badania jakości paliw sprzedawanych na stacjach benzynowych. W raporcie wymieniono między innymi stacje benzynowe, z nazwami, adresami i danymi właścicieli, z których próbki paliwa pobrane podczas badania nie spełniały norm jakościowych wynikających z obowiązujących przepisów.

8.  W dniu 14 sierpnia 2006 r. tygodnik opublikował serię artykułów. Przedstawiał w niej najbardziej drastyczne przypadki oszustw wraz z opisem wpływu podrabianego paliwa na samochody. Tygodnik podsumowywał także wyniki badania. Artykuł dzielił się na pięć następujących części: „Tu można złożyć skargę”, „Firmowe stacje dbają o jakość”, „Kosztowne naprawy” i „Ujawniamy oszustów paliw”. Ostatni artykuł odwoływał się do wyników badania, a w podtytule przywołane było nazwisko skarżącego. W artykule zawarta była ponadto tabela pt. „Stacje fałszujące paliwa”.

9.  Prezentowana tabela opracowana została w oparciu o raport UOKiK i składała się z czterech kolumn zawierających miejscowości, nazwy firm-operatorów stacji oraz informacje o jakości sprzedawanego przez stacje oleju napędowego i benzyny. Paliwa klasyfikowane były jako „dobrej” lub „złej” jakości, przy czym przynajmniej jeden rodzaj paliwa dla wszystkich wymienionych stacji został oceniony jako paliwo „złej jakości”. Nie wspomniano, w jakim stopniu naruszane były normy, ani też nie podano rodzaju norm, których poszczególne sprawy dotyczyły. Stacja należąca do powoda w postępowaniu karnym, które zostało wszczęte w związku z powyższym (zob. ust. 1226 poniżej) znajdowała się na liście, wraz z następującymi informacjami: „Olej napędowy - dobrej jakości, benzyna - złej jakości”.

10.  Na pierwszej stronie czasopisma widniał tytuł: Raport: które stacje sprzedają podrabiane paliwo. Niepokojące wyniki kontroli. Auto-Świat podaje adresy, gdzie nie należy tankować”.

11.  W dniu 30 sierpnia 2006 r. B.J., właściciel jednej ze stacji wymienionych w tabeli, o której mowa powyżej, zwrócił się do wydawcy czasopisma o wycofanie informacji dotyczącej jego firmy. W odpowiedzi z dnia 7 września 2006 r. wydawca stwierdził, że artykuł został opracowany w oparciu o raport Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

A. Postępowanie w sprawie karnej

12.  W dniu 2 listopada 2006 r. B.J. wniósł prywatny akt oskarżenia przeciwko skarżącemu do Sądu Rejonowego w Hrubieszowie. Wskazał, że artykuł prasowy spowodował uszczerbek na jego reputacji i dobrym imieniu, że sprzedawane przez niego paliwo było kupowane u renomowanych dostawców, nie podrabiał paliwa, a z danych opublikowanych przez Urząd nie wynikało, jakoby to robił. Powoływał się przy tym na art. 212 kodeksu karnego (zniesławienie).

13.  Sprawa została następnie przekazana do rozpatrzenia do Sądu Rejonowego Warszawa Mokotów.

14.  W dniu 10 września 2008 r. tenże sąd umorzył postępowanie karne na posiedzeniu niejawnym, stwierdzając że skargi powoda są bezzasadne. Stwierdził przy tym, że przeciwko skarżącemu wszczęte zostało przez B.J. postępowanie cywilne, toczące się w tym samym czasie przed sądami cywilnymi (zob. ust. 28-29 poniżej). Okoliczności faktyczne sprawy, ustalone przez sąd na podstawie akt sprawy cywilnej, nie były przedmiotem sporu pomiędzy stronami. Skarżący nie dopuścił się przestępstwa, ponieważ informacje opublikowane w kwestionowanym artykule oparte zostały o oficjalne dane dostępne publicznie w Internecie. Dlatego też miał uzasadnione podstawy zakładać, że są to dane rzetelne. Wydawca czasopisma i skarżący działali w celu ochrony uzasadnionych interesów właścicieli pojazdów. Ponieważ sprzedaż podrabianego paliwa była bardzo powszechna, a paliwo takie powodowało poważne uszkodzenia silników samochodowych, sprawa ta była przedmiotem gorącej debaty i w znacznym stopniu niepokoiła i irytowała opinię publiczną.

15.  Na koniec sąd stwierdził, że do celów rozstrzygania podobnych spraw właściwsze jest forum cywilne.

16.  B.J. odwołał się od tego postanowienia.

W dniu 18 czerwca 2009 r. Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił odwołanie. Stwierdził przy tym, że kwestionowane postanowienie zostało podjęte przez sąd z odwołaniem się do sprawy cywilnej, wszczętej wcześniej przez właściciela warsztatu i toczącej się w tym samym czasie. Postanowienie to zostało jednak wydane przedwcześnie, należało bowiem odbyć posiedzenie w celu ustalenia wszystkich istotnych faktów. Sąd potwierdził, że skarżący działał w oparciu o urzędowy raport, zaznaczając jednak, że w raporcie tym nie znajdowały się takie określenia jak „oszuści paliwowi”. W związku z powyższym nie można było na tym etapie określić, czy sformułowania te były prawdziwe. Sąd przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia do Sądu Rejonowego Warszawa Mokotów.

17.  W dniu 10 listopada 2009 r. Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów uznał skarżącego winnym przestępstwa zniesławienia na podstawie art. 212 Kodeksu karnego. Sąd nałożył na niego grzywnę w kwocie 2 000 zł (ok. 500 euro), nakazał wpłatę kwoty 500 zł (ok. 125 euro) na cele dobroczynne oraz zwrot kosztów postępowania na rzecz B.J. w łącznej wysokości 2 760 zł (ok. 690 euro).

18.  Sąd uwzględnił zgodne zeznania świadków deklarujących, że problem sprzedaży podrabianego paliwa jest poważny i stał się przyczynkiem do toczącej się dyskusji oraz podejmowania przez organy państwa działań w celu zapobiegania takim działaniom i ich penalizacji. Potwierdził, że jest to sprawa ważna dla opinii publicznej.

Sąd zauważył, że J.K. - świadek w sprawie - zeznał, iż po artykule wielu klientów z miasta przestało kupować paliwo na stacji należącej do B.J.

19.  Powołał się przy tym na ekspertyzę opracowaną przez biegłego, która potwierdziła, że paliwo sprzedawane przez B.J. nie spełniało urzędowych norm. Biegły wskazał na wiele możliwych przyczyn. Jedną z nich mogło być podrabianie paliwa poprzez dodatek oleju opałowego. Stwierdził, że niezgodność z wymaganiami paliwa sprzedawanego przez B.J. w terminie kontroli nie była znaczna i że nie mogła powodować uszkodzeń silników samochodowych.

20.  Sąd stanął na stanowisku, że nie udało się wykazać w sposób niebudzący wątpliwości, jakoby B.J. fałszował sprzedawane przez siebie paliwo. Skarżący nie wykazał, że tak rzeczywiście było. Pogorszenie jakości paliwa mogło bowiem wynikać z innych czynników, niezależnych od właściciela stacji. Skarżącemu nie udało się wykazać należytej staranności przy publikacji wyników badania przeprowadzonego przez UOKiK i opisaniu nagłówka tabeli, o której mowa powyżej, słowami „stacje sprzedające podrabiane paliwo”. Tytuł tabeli stanowił uproszczenie z jednoznacznym przypisaniem złych intencji i niewłaściwego postępowania właścicielom odnośnych stacji.

21.  Wprawdzie na B.J. została nałożona kara administracyjna, jednak organy ścigania nie zdecydowały się na wszczęcie przeciwko niemu postępowania karnego, ponieważ odnośne normy zostały na jego stacji naruszone jedynie w minimalnym stopniu. Dlatego też zdaniem sądu niewłaściwe było włączenie nazwy jego firmy do tabeli zatytułowanej „Oszuści paliwowi”. Przed publikacją kwestionowanej informacji skarżący powinien był sprawdzić, w jakim dokładnie stopniu B.J. naruszył normy urzędowe i czy naruszenie to rzeczywiście mogło powodować uszkodzenia silników samochodowych. Zamiast tego bezkrytycznie opublikował informacje pochodzące z raportu UOKiK, stawiając B.J. na równi z przedsiębiorcami dopuszczającymi się niebezpiecznej praktyki fałszowania paliwa poprzez dodatek oleju opałowego i przekraczającymi normy jakościowe stokrotnie czy nawet tysiąckrotnie.

22.  Sąd potwierdził, że skarżący działał z uzasadnionych pobudek, jednak użycie takich sformułowań jak „oszust” czy „fałszerz” a odniesieniu do postępowania B.J. było nieuzasadnione. Czasopismo powinno było posłużyć się bardziej stosownym i precyzyjnym językiem.

23.  Skarżący odwołał się od wyroku. Argumentował między innymi, że: jego skazanie pozostawało w sprzeczności z artykułem 10 Konwencji, ponieważ sąd nie odniósł się badając sprawę do kwestii wynikających z tego przepisu, w tym do orzecznictwa Trybunału; podniesione przez niego kwestie były przedmiotem toczącej się debaty publicznej, którego to faktu sąd nie wziął w wystarczającym stopniu pod uwagę; informacje zawarte w artykule zawierały jedynie dane powielone z dokumentu urzędowego sporządzonego przez organ Państwa; nie należało do skarżącego ocenianie rzetelności tych informacji; a zatem skarżący miał prawo zakładać ich rzetelność i nie miał obowiązku kontaktować się z właścicielem stacji przed publikacją artykułu. Na koniec stwierdził, że sąd nie dokonał rozróżnienia pomiędzy informacją nieprawdziwą a informacją, co do której skarżący miał uzasadnione przesłanki do uznania jej za zgodną z prawdą. Podsumowując, karę uznał za nadmiernie dotkliwą i zbędną w demokratycznym społeczeństwie.

24.  W wyroku z dnia 21 kwietnia 2011 r., który został doręczony adwokatowi skarżącego w dniu 7 czerwca 2011 r., Sąd Okręgowy w Warszawie zasadniczo utrzymał kwestionowany wyrok w mocy (z wyjątkiem części zmienionej ze względów formalnych). Dodatkowo podwyższył kwotę należnych do zapłaty kosztów zastępstwa procesowego do łącznej wysokości 4 244 zł. Podzielił przy tym wnioski sądu niższej instancji co do oceny prawnej okoliczności sprawy.

25.  W zakresie, w którym skarżący odwoływał się do artykułu 10 Konwencji oraz do orzecznictwa Trybunału, sąd zaznaczył, że zarówno powoływany przepis, jak i zapisy Konstytucji gwarantują wprawdzie wolność słowa i wyrażania poglądów, jednak wolność ta nie jest nieograniczona. Jej ograniczenie jest dopuszczalne między innymi w celu ochrony praw innych osób. W przedmiotowej sprawie kwestionowany artykuł zawierał obraźliwe określenia i jako taki naruszył prawa B.J. Nie można było zatem przyjąć, że służył on jakimkolwiek uzasadnionym celom publicznym. W szczególności nie można zgodzić się, iż artykuł sprowadzał się jedynie do odtworzenia informacji zawartych w raporcie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

26.  W zakresie, w jakim skarżący powoływał się na orzecznictwo Trybunału, Sąd Okręgowy zauważył, że sądy polskie - podobnie jak sądy we wszystkich innych systemach prawnych w Europie - nie są związane wcześniejszymi wyrokami Trybunału, gdyż polski system prawny nie jest systemem opartym na precedensach. Sąd niższej instancji nie miał zatem obowiązku postępować według orzecznictwa Trybunału. Według sądu odwoławczego, choć podzielił on twierdzenia skarżącego oparte o orzecznictwo Trybunału w sprawie swobody wypowiedzi, które zostały przedstawione w apelacji, to uznał je za niemające znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Punkt widzenia skarżącego w tej sprawie został zatem uznany za całkowicie chybiony. Sąd apelacyjny doskonale zdawał sobie sprawę z roli mediów w pluralistycznym i demokratycznym społeczeństwie, stwierdził jednak, że prasa ma obowiązek przedstawiać opinii publicznej informacje prawdziwe, a przynajmniej starannie zweryfikowane, a także wykazywać się starannością i skrupulatnością. Skarżący tego nie zrobił, a informacje opublikowane przez niego naraziły na poważny szwank reputację B.J.

B. Postępowanie w sprawie cywilnej

27.  Dnia 31 stycznia 2008 r. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok w sprawie cywilnej o ochronę praw osobistych z powództwa B.J. przeciwko skarżącemu, redaktorowi naczelnemu czasopisma i właścicielowi czasopisma.

28.  Dnia 25 marca 2009 r. warszawski Sąd Apelacyjny częściowo zmienił wskazany wyrok. Pozwani zostali zobowiązani wspólnie do zapłaty kwoty 10 000 zł (ok. 2 500 euro) na rzecz powoda oraz do przeprosin.

II.  ODNOŚNE PRAWO KRAJOWE

29.  Art. 212 kodeksu karnego z 1997 r. stanowi, co następuje:

„§ 1.  Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.

§ 2.  Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 3.  W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.

§ 4.  Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego”.

PRAWO

I.  DOMNIEMANE NARUSZENIE ART. 10 KONWENCJI

30.  Skarżący podnosił, że naruszone zostało jego prawo do wolności wyrażania poglądów, z naruszeniem art. 10 Konwencji, która stanowi, co następuje:

„1.  Każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe. Niniejszy przepis nie wyklucza prawa Państw do poddania procedurze zezwoleń przedsiębiorstw radiowych, telewizyjnych lub kinematograficznych.

2.  Korzystanie z tych wolności pociągających za sobą obowiązki i odpowiedzialność może podlegać takim wymogom formalnym, warunkom, ograniczeniom i sankcjom, jakie są przewidziane przez ustawę i niezbędne w społeczeństwie demokratycznym w interesie bezpieczeństwa państwowego, integralności terytorialnej lub bezpieczeństwa publicznego ze względu na konieczność zapobieżenia zakłóceniu porządku lub przestępstwu, z uwagi na ochronę zdrowia i moralności, ochronę dobrego imienia i praw innych osób oraz ze względu na zapobieżenie ujawnieniu informacji poufnych lub na zagwarantowanie powagi i bezstronności władzy sądowej.

A. Dopuszczalność

31.  Rząd podniósł zarzut wstępny, że skarżący nie dotrzymał sześciomiesięcznego terminu przewidzianego w art. 35 § 1 Konwencji. Przywołał też fakt, że ostateczny wyrok w sprawie karnej przeciwko skarżącemu wydany został dnia 21 kwietnia 2011, a do adwokata skarżącego wpłynął w dniu 7 czerwca 2011 r. Termin przewidziany w art. 35 Konwencji upłynął zatem z dniem 7 grudnia 2011 r. Skarżący wniósł skargę do Trybunału dnia 2 stycznia 2012 r., co potwierdzone zostało pieczęcią wpływu przystawioną przez Kancelarię na formularzu skargi.

32.  Skarżący argumentował, że skarga została do Trybunału nadana pocztą w dniu 7 grudnia 2011 r.

33.  Zwyczajową praktyką Trybunału jest przyjęcie daty wpływu wniosku jako daty stempla pocztowego, pod którą skarżący nadał wypełniony prawidłowo formularz skargi do Trybunału (por. sprawa Abdulrahman przeciwko Holandii (dec.), nr 66994/12, 5 lutego 2013 r.). W przedmiotowej sprawie formularz skargi złożonej przez skarżącego, jak wynika z daty stempla pocztowego, nadany został w dniu 7 grudnia 2011 r., zaś sześciomiesięczny termin na wniesienie skargi do Trybunału rozpoczął bieg w dniu 8 czerwca 2011 r. (zob. Otto przeciwko Niemcom (dec.), nr 21425/08, 10 listopada 2009 r.) i upływał w dniu 8 grudnia 2011 r.

34.  W związku zarzut wstępny Rządu podlegał oddaleniu.

35.  Trybunał zauważa, że skarga nie jest w sposób oczywisty nieuzasadniona, w rozumieniu art. 35 § 3 pkt (a) Konwencji. Zauważa ponadto, że nie jest ona niedopuszczalna na żadnej innej podstawie. Dlatego też należy ją uznać za dopuszczalną.

B. Uzasadnienie

1.  Opinie stron

36.  Skarżący podniósł, że przedrukował jedynie raport urzędowy. Wyraźnie określił podczas postępowania krajowego, że nie było jego zamiarem narażenie na uszczerbek dochodów B.J.

37.  Skarżący argumentował, że konsumenci oraz społeczeństwo jako takie ma prawo formować swe opinie na podstawie dostępnych, rzetelnie gromadzonych informacji. Skarżący jedynie wprowadził do obiegu informacje upublicznione już wcześniej. Jako dziennikarz miał bowiem prawo i obowiązek ostrzec zainteresowanych o problemie z jakością paliwa.

38.  Publikacja informacji o przedsiębiorstwie B.J. w oparciu o urzędowy, dostępny publicznie raport nie może być uznana za naruszenie jego prawa do reputacji. Wszystkie osoby prowadzące działalność zawodową mają bowiem obowiązek prowadzić działalność w sposób należyty i postępować przynajmniej w sposób zgodny z normami należytej staranności przyjętymi ogólnie w danej branży. Podrabianie paliwa jest szkodliwe dla środowiska. Konsumenci mają prawo wyboru stacji benzynowych, na których sprzedawane paliwo jest zgodne z obowiązującymi normami jakościowymi

39.  Jeżeli chodzi o tytuł kwestionowanego artykułu, skarżący argumentował, że rolą wszystkich tytułów artykułów prasowych jest zwrócenie i przyciągnięcie uwagi czytelników. Tytułu nie można jednak interpretować w oderwaniu od treści artykułu. Stanowią one bowiem integralną całość. Wprawdzie tytuł inkryminowanego artykułu mógłby być zapewne uznany za naruszający zasady dobrego smaku, co zależy od indywidualnego gustu, jednak same fakty przedstawione w artykule zostały ustalone przez administrację państwową przed ich opublikowaniem.

40.  Skarżący podkreślił, że B.J. jako przedsiębiorca ma obowiązek przestrzegać obowiązującego prawa. Rozpoczynając działalność gospodarczą naraził się świadomie na wyższy poziom kontroli społecznej. Skarżący napisał artykuł na podstawie urzędowego raportu, sporządzonego według badań przeprowadzonych przez należycie upoważnioną instytucję publiczną. Wyniki zostały opublikowane na witrynie internetowej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dziennikarz mógł więc uznać raport za zgodny z prawdą. Zostało to potwierdzone także przez nałożenie na B.J. kary administracyjnej za obniżanie jakości paliwa (zob. ust. 21 powyżej).

41.  Skarżący wskazał, że nie było dostatecznych podstaw dla uzasadnionej ingerencji w jego prawo do swobodnego wyrażania opinii.

42.  Rząd stał na stanowisku, że zaskarżona ingerencja była zgodna z prawem, ponieważ dokonano jej na podstawie art. 212 kodeksu karnego. Służyła ona uzasadnionemu celowi ochrony praw i wolności innych, w szczególności dobrego imienia i reputacji B.J.

43.  Rząd podkreślił ponadto poważny charakter zarzutów skarżącego. Podważyły one wiarygodność B.J. jako przedsiębiorcy. Prowadzenie stacji benzynowej, do której odwołuje się kwestionowany artykuł, stanowiło zasadniczą część prowadzonej przez niego działalności, a w toku postępowania sądy sprawdziły, czy artykuł miał rzeczywiście niekorzystny wpływ na działalność jego przedsiębiorstwa, i na podstawie zeznań złożonych przez J.K. (zob. ust. 18 powyżej) uznały, że tak.

44.  Rząd wyraził opinię, iż oskarżenie o sprzedaż podrabianego paliwa oraz posługiwanie się zbyt mocnym językiem w opisie tego postępowania naruszyło prawa B.J. Wypowiedź skarżącego nie stanowiła krytycznej opinii wobec przedsiębiorcy, a obraźliwy zarzut wobec osoby prywatnej. Skarżący jako dziennikarz pracujący w specjalistycznym czasopiśmie dysponował dokładną wiedzą o branży. Pisząc artykuł miał dostęp do raportu opracowanego przez UOKiK. Należało od dziennikarza oczekiwać przeprowadzenia szczegółowej analizy takiego raportu, czego nie zrobił. Nawet fakt, że przedmiotowa kwestia jest przedmiotem publicznej dyskusji, nie uzasadniał potraktowania B.J. w artykule na równi z innymi właścicielami stacji benzynowych, którzy dopuścili się ewidentnego naruszenia obowiązujących norm.

45.  Rząd wyraził nadto przekonanie, że skarżący dopuścił się zaniedbania w dwóch aspektach. Po pierwsze, nadmiernie uprościł wyniki raportu. Po drugie, posługiwał się tymi samymi negatywnie nacechowanymi określeniami („oszust”, „fałszerz”) w odniesieniu do różnego rodzaju naruszeń obowiązujących norm.

46.  Sądy krajowe należycie zbadały sprawę i szczegółowo uzasadniły wydane przez siebie postanowienia. Obszernie uzasadniono wniosek, iż skarżący przekroczył granice wolności wyrażania opinii, chronionej przez art. 10 Konwencji. Sądy krajowe zbadały zakres zastosowania tego przepisu do okoliczności przedmiotowej sprawy i odwołały się do orzecznictwa Trybunału. We wniosku przyjęto zatem, że zaskarżona ingerencja odpowiadała na pilną potrzebę społeczną. Rząd w konkluzji orzekł, że wartości, według których postępowały sądy krajowe, były oparte o zasady reprezentowane przez Trybunał i z nimi zgodne.

47.  Rząd stwierdził, że odpowiedzialność karna za przestępstwo zniesławienia nie może być jako taka uznana za nieproporcjonalną do jej celu, nawiązując do spraw Lindon, Otchakovsky-Laurens i July przeciwko Francji ([GC], nr 21279/02 i 36448/02, § 59, ETPC 2007IV)). W przedmiotowym okresie art. 212 Kodeksu karnego przewidywał karę grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do jednego roku. W przedmiotowej sprawie sankcje nałożone na skarżącego plasowały się na łagodniejszym krańcu widełek dopuszczalnych kwot grzywny, która mogła zostać orzeczona na podstawie stawek dziennych od 10 zł do 2 000 zł za okresy od 10 do 360 dni. Ponadto zadośćuczynienie zasądzone na rzecz B.J. w postępowaniu cywilnym w wysokości 10 000 zł nie może być uznane za nadmierne, szczególnie zważywszy na fakt, że zostało ono zasądzone łącznie przeciwko skarżącemu, właścicielowi czasopisma i redaktorowi naczelnemu. Nie może więc być uznane za nieproporcjonalne do celu kary.

48.  Rząd argumentował, że sądy krajowe nie zlekceważyły norm wyrażonych w Konwencji w przedmiotowej sprawie. Sformułowanie, którym posłużył się sąd odwoławczy, jakoby wyroki Trybunału nie miały odniesienia do przedmiotowej sprawy (zob. ust. 26 powyżej), nie może być w sposób zasadny uznane za oznaczające, jakoby ta linia orzecznicza nie była stosowana. Sądy pragnęły jedynie stwierdzić, że sprawy, na które skarżący się powołuje, nie mają przełożenia na okoliczności przedmiotowej sprawy.

49.  Rząd w konkluzji stwierdził, że w ujęciu całościowym zaskarżona ingerencja była zgodna z wymaganiami art. 10 Konwencji.

2.  Ocena dokonana przez Trybunał

50.  Nie podlegało sporowi pomiędzy stronami, że skazanie i ukaranie skarżącego stanowiło ingerencję organu władz publicznych w jego prawo do wolności wyrażania opinii.

51.  Taka ingerencja stanowi naruszenie art. 10, jeśli nie spełnia kryteriów określonych w ustępie drugim. Trybunał musi zatem ustalić, czy była ona „przewidziana przez ustawę”, czy realizowała przynajmniej jeden z uzasadnionych celów wymienionych w tym ustępie i czy była „niezbędna w społeczeństwie demokratycznym” do osiągnięcia takiego celu lub celów.

52.  Nie kwestionowano, że ingerencja została „przewidziana przez ustawę”, tj. przez art. 212 Kodeksu karnego.

53.  Trybunał uważa ponadto, że ingerencja służyła uzasadnionemu celowi „ochrony dobrego imienia innych” w rozumieniu art. 10 ust. 2 Konwencji.

54.  Pozostaje do ustalenia, czy ingerencja ta była „niezbędna w demokratycznym społeczeństwie”. Ustalenie takie należy podjąć na podstawie następujących zasad ogólnych wynikających z orzecznictwa Sądu (zob. m.in. Morice przeciwko Francji [GC], nr 29369/10, § 124, 23 kwietnia 2015 r., oraz Bédat przeciwko Szwajcarii [GC], nr 56925/08, §§ 48–50, 29 marca 2016 r., z dalszymi odwołaniami):

(a)  Weryfikacja, czy dana decyzja jest „niezbędna w demokratycznym społeczeństwie”, wymaga od Trybunału ustalenia, czy ingerencja ta odpowiadała na pilną potrzebę społeczną. Państwa członkowskie UE dysponują pewnym marginesem swobody w ustalaniu, czy potrzeba taka zachodzi, jednak dzieje się to przy jednoczesnym nadzorze ze strony instytucji europejskich, zarówno w zakresie dotyczącym przepisów prawnych, jak i decyzji wykonawczych, także orzeczeń wydawanych przez niezawisłe sądy. I tak, Trybunał jest uprawniony do ostatecznego orzeczenia, czy „ograniczenie” można pogodzić z zasadą wolności wyrażania opinii, chronioną przez przepisy art. 10.

(b) Zadaniem Trybunału w ramach wykonywania funkcji nadzorczej nie jest przejmowanie kompetencji sądów krajowych, a raczej dokonaniu oceny na gruncie art. 10 orzeczeń podejmowanych przez nie w ramach przysługującego im marginesu swobody. Nie oznacza to, że nadzór ograniczony jest do ustalenia, czy pozwane Państwo wykonywało swoje uprawnienia uznaniowe w sposób rozsądny, staranny i w dobrej wierze; Trybunał musi również przyjrzeć się zaskarżonej ingerencji w ujęciu całokształtu sprawy, także w kontekście wypowiedzi skarżącego oraz ich kontekstu.

(c) Trybunał musi w szczególności ustalić, czy przyczyny, na które powoływały się organy krajowe jako uzasadniające ingerencję były istotne i dostateczne, a podjęte środki - proporcjonalne do realizowanych uzasadnionych celów. W tym celu Trybunał musi przyjąć, że organy krajowe, w oparciu o dopuszczalną ocenę stanu faktycznego, przestrzegały norm zgodnych z zasadami wyrażonymi w art. 10.

(d) Trybunał musi ponadto ustalić, czy organy krajowe zachowały odpowiedni poziom równowagi pomiędzy ochroną prawa do wyrażania opinii, którego dotyczy art. 10, a ochroną dobrego imienia osób, przeciwko którym podniesiono zarzuty, które to prawo w aspekcie prywatności chronione jest przez art. 8 Konwencji.

55.  Art. 10 Konwencji nie gwarantuje jednak całkowicie nieograniczonej wolności wyrażania opinii, nawet dla relacji prasowych dotyczących istotnych spraw publicznych, polityków czy urzędników publicznych. Zgodnie z warunkami ust. 2, wykonywanie takiej swobody wiąże się z „obowiązkami i odpowiedzialnością”, dotyczącymi także prasy. Takie „obowiązki i odpowiedzialność” mogą okazać się istotne, gdy pojawia się kwestia ataku na dobre imię konkretnej osoby oraz naruszenia „praw innych”. Ze względu na obowiązki i odpowiedzialność związaną nierozerwalnie z wykonywaniem prawa do wolności wypowiedzi, ochrona dziennikarzy gwarantowana przez art. 10 Konwencji w związku z rozpowszechnianiem informacji w sprawach ważnych dla opinii publicznej podlega zastrzeżeniu, że dziennikarze muszą działać w dobrej wierze w celu przekazywania rzetelnych i miarodajnych informacji, zgodnie z zasadami etyki dziennikarskiej (zob. sprawa Bladet Tromsø i Stensaas przeciwko Norwegii [GC], nr 21980/93, § 65, ETPC 1999-III, oraz Kasabova przeciwko Bułgarii, nr 22385/03, § 63, 19 kwietnia 2011 r.).

56.  We wcześniejszych sprawach, w których Trybunał zebrał się w celu wydania decyzji, czy można zwolnić tytuły prasowe ze zwyczajowo ciążącego na nich obowiązku weryfikacji informacji o faktach, które mają charakter zniesławiający osoby prywatne, Trybunał brał pod uwagę różne czynniki, w szczególności charakter i stopień zniesławienia, a także stopień, w jakim tytuł prasowy mógł rozsądnie uznać swe źródła za miarodajne, jeśli chodzi o podnoszone zarzuty (por. przywoływana wyżej sprawa Bladet Tromsø i Stensaas, § 66). Te czynniki z kolei wymagają rozważenia innych elementów, np. autorytet źródła (ibid.), czy czasopismo przeprowadziło dostateczną ilość analiz przed publikacją (zob. Prager i Oberschlick przeciwko Austrii, 26 kwietnia 1995 r., § 37, Seria A nr 313), czy czasopismo przedstawiło sprawę w sposób odpowiednio wyważony (zob. Bergens Tidende i inni przeciwko Norwegii, nr 26132/95, § 57, ETPC 2000IV), i czy czasopismo umożliwiło zniesławionemu obronę (ibid., § 58). A zatem, ze względu na zakres omawianego zwolnienia ze zwyczajowego obowiązku weryfikacji zniesławiających opisów okoliczności faktycznych, w celu stosowania go w sposób zgodny z orzecznictwem Trybunału, sądy krajowe muszą brać pod uwagę szczególne okoliczności rozpatrywanej sprawy. Jeżeli sądy krajowe przyjmą zbyt rygorystyczne podejście do oceny postępowania dziennikarzy, może to doprowadzić do zniechęcenia ich do pełnienia funkcji informowania społeczeństwa. Sądy muszą zatem brać pod uwagę prawdopodobne skutki wydawanych przez siebie orzeczeń, nie tylko w zakresie poszczególnych spraw, ale także dla mediów w ujęciu całościowym (zob. Kasabova, op. cit., § 55, oraz Yordanova i Toshev przeciwko Bułgarii, nr 5126/05, § 48, 2 października 2012 r.).

57.  W przedmiotowej sprawie skarżący opublikował tekst dotyczący powszechnej praktyki oszustwa polegającego na sprzedaży paliwa niespełniającego norm jakościowych określonych przez właściwe przepisy. Sprawa była przedmiotem toczącej się debaty, na co wskazuje fakt, że zjawisko doprowadziło do uruchomienia ogólnokrajowej kontroli przez urząd państwowy zajmujący się obroną praw konsumentów. Urząd opracował raport w tej sprawie, na podstawie wyników kontroli, a następnie go opublikował. Rozpatrujący sprawę sąd pierwszej instancji dostrzegł powagę problemu. Ponadto zauważył, że sprawa wzbudziła dyskusję publiczną oraz działania podjęte przez urząd państwowy w celu zapobiegania i penalizowania niedozwolonych praktyk. A zatem w przedmiotowej sprawie konieczna jest bardzo dokładna analiza restrykcji nałożonych na skarżącego.

58.  Kwestionowany artykuł oparty był na urzędowym raporcie sporządzonym przez właściwy organ. Raport ten był dostępny na witrynie internetowej organu przed publikacją artykułu. Trybunał uważa, że prasa powinna mieć zwykle prawo do polegania na treści oficjalnych raportów urzędowych, bez konieczności podejmowania niezależnych badań (por. Bladet Tromsø i Stensaas, op. cit., § 68 i 72, ETPC 1999III; Colombani i inni przeciwko Francji, nr 51279/99, § 65, ETPC 2002V; oraz Yordanova i Toshev, op. cit., § 51, 2 października 2012 r.). Trybunał rozszerzył zakres stosowania tej zasady stwierdzając, że dziennikarze muszą mieć prawo relacjonowania bez ograniczeń spraw na podstawie informacji uzyskanych ze źródeł urzędowych, bez dalszej weryfikacji (por. Selistö przeciwko Finlandii, nr 56767/00, § 60, 16 listopada 2004 r., oraz Yordanova i Toshev, op. cit., § 51 ). W niniejszej sprawie sytuacja nie różni się znacząco od powołanych. Rzetelność informacji dotyczących niezadowalającej jakości paliwa sprzedawanego przez B.J. nie była przez sądy kwestionowana. Sąd pierwszej instancji powołał biegłego, który potwierdził to założenie (zob. ust. 19 powyżej). Sąd ten powołał się także na fakt nałożenia kary administracyjnej na powoda za niedotrzymanie obowiązujących norm (zob. ust. 21 powyżej). Mimo to sąd pierwszej instancji stanął na stanowisku, że również skarżący winien był sprawdzić, jakich norm technicznych nie spełniało paliwo sprzedawane przez B.J.

59.  Trybunał zauważa ponadto, że sąd pierwszej instancji uznał za istotny dla oceny sprawy fakt naruszania obowiązujących norm przez paliwo sprzedawane przez B.J. jedynie w minimalnym stopniu, a zatem niemożność wykazania, ażeby faktycznie paliwo to mogło powodować uszkodzenia silników samochodowych. Trybunał stoi na stanowisku, że stopień naruszenie norm nie ma wpływu na rzetelność wyników badań tego paliwa, przeprowadzonych przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

60.   Zauważono także, że sąd pierwszej instancji w swej analizie skupił się głównie na tytule na okładce czasopisma oraz na tytule fragmentu tekstu odnoszącego się do sprzedawców jako do „fałszerzy paliwa”. Wprawdzie sformułowanie to brzmi ostro, jednak Sąd pragnie ponownie podkreślić, że osoby uczestniczące w debacie publicznej w sprawie istotnej dla opinii publicznej - do których zalicza się skarżącego w przedmiotowej sprawie - mogą odwoływać się w pewnym stopniu do takich środków wyrazu jak wyolbrzymienie czy wręcz prowokacja (por. Dalban przeciwko Rumunii [GC], nr 28114/95, § 60, ETPC 1999VI). Zdaniem Trybunału nie wydaje się przesadą określenie sprzedaży paliwa niespełniającego obowiązujących norm jakościowych jako oszustwa. Tytuł mieści się w dopuszczalnych granicach, ponieważ jest ściśle związany z danymi faktycznymi zawartymi przez skarżącego w artykule (por. przeciwne stanowisko w sprawie Kania i Kittel przeciwko Polsce, nr 35105/04, § 47, 21 czerwca 2011 r.). Z drugiej strony nie twierdzono ani nie wykazano, aby sama treść artykułu była w jakikolwiek sposób przesadzona czy nieobiektywna.

61.  Trybunał zauważa, że inkryminowany tekst nie zawierał żadnych treści, które stanowiłyby nieuzasadniony atak osobisty na B.J. (por. Lopes Gomes da Silva przeciwko Portugalii, nr 37698/97, § 34, ETPC 2000X). Nie dotyczył bowiem jego życia prywatnego, nie zostało w nim także wspomniane jego nazwisko. Nie można zatem twierdzić, że udostępniono publicznie jakiekolwiek aspekty jego życia poza działalnością gospodarczą.

62.  Kolejnymi czynnikami, które należy brać pod uwagę przy ocenie proporcjonalności ingerencji w wolność wypowiedzi, którą gwarantuje art. 10 (por. Skałka przeciwko Polsce, nr 43425/98, § 41-42, 27 maja 2003 r.; Kwiecień przeciwko Polsce, nr 51744/99, § 56, 9 stycznia 2007 r.; oraz J.B. przeciwko Polsce, nr 57675/10, § 57, 3 listopada 2015 r.) są rodzaj i wysokość nałożonej kary.   Trybunał musi z najwyższą starannością zbadać, czy sankcje nałożone przez organ krajowy mogą zniechęcić prasę do udziału w debacie o istotnych sprawach publicznych (zob., poza innymi autorytetami, Tønsbergs Blad A.S. i Haukom przeciwko Norwegii, nr 510/04, § 88, ETPC 2007III).

63.  Trybunał zauważa w związku z powyższym, że sądy nałożyły na skarżącego grzywnę w kwocie 2 000 zł, nakazały wpłatę kwoty 500 zł na cele społeczny oraz zwrot kosztów postępowania na rzecz B.J. w łącznej wysokości 4 244 euro. Skutki finansowe wszystkich tych decyzji łącznie należy bez wątpienia uznać za znaczące.

64.  Ponadto w tym kontekście zauważono, że w terminie wydania przez sąd karny orzeczenia w sprawie z dnia 21 kwietnia 2011 r., wyrok sądu cywilnego w sprawie o ochronę praw osobistych, z powództwa B.J. przeciwko skarżącemu, był już prawomocny. W tym przypadku sąd cywilny orzekł na niekorzyść skarżącego i czasopisma, dla którego skarżący pracował (zob. ust. 28-29 powyżej). Pozwanym (skarżącemu, redaktorowi naczelny czasopisma i właścicielowi czasopisma) nakazano wypłatę odszkodowania na rzecz powoda w wysokości 10 000 zł.

Trybunał bierze przy tym pod uwagę, że w bieżącej sprawie nie wniesiono skargi dotyczącej postępowania cywilnego. Trybunał jest także świadom, że zakres sprawy rozstrzyganej przez sąd karny nie był tożsamy z zakresem badanym w postępowaniu cywilnym. Ponieważ jednak sankcje w związku z tym samym artykułem nałożone zostały dwukrotnie, zarówno w postępowaniu cywilnym, jak i karnym, jest to istotne dla oceny, czy ingerencja będąca przedmiotem skargi w kontekście postępowania karnego była zgodna ze standardami wolności prasy gwarantowanymi przez Konwencję.

65.  Zważywszy na przytoczone wyżej okoliczności, Trybunał stwierdza, że przedmiotowa ingerencja nie była niezbędna w demokratycznym społeczeństwie.

66.  W związku z powyższym nastąpiło naruszenie artykułu 10 Konwencji.

II.  STOSOWANIE ARTYKUŁU 41 KONWENCJI

67.  Art. 41 Konwencji stanowi, co następuje:

„Jeżeli Trybunał stwierdzi, że nastąpiło naruszenie Konwencji lub jej Protokołów, oraz jeżeli prawo wewnętrzne zainteresowanej Wysokiej Układającej się Strony pozwala tylko na częściowe usunięcie konsekwencji tego naruszenia, Trybunał orzeka, gdy zachodzi taka potrzeba, o przyznaniu słusznego zadośćuczynienia pokrzywdzonej stronie”.

A.  Odszkodowanie

68.  Skarżący wnosił o zasądzenie na jego rzecz kwoty 5 000 euro (EUR) tytułem odszkodowania z tytułu szkody niemajątkowej.

69.  Rząd stał na stanowisku, że roszczenie skarżącego było rażąco wysokie. Rząd zwrócił się do Trybunału o uznanie, że samo stwierdzenie naruszenia, zważywszy na okoliczności sprawy, miałoby stanowić dostateczne zadośćuczynienie dla skarżącego.

70.  Trybunał przyjmuje, że skarżący poniósł szkody o charakterze niemajątkowym, do których zalicza się stres i frustracja wynikająca z wyroku, a których nie zrekompensuje dostatecznie samo stwierdzenie naruszenia Konwencji, w związku z czym Trybunał zasądza niniejszym wypłatę kwoty roszczenia w całości.

B. Koszty i wydatki

71.  Skarżący, reprezentowany przez adwokata, nie występował z żadnymi roszczeniami dotyczącymi zwrotu kosztów poniesionych w postępowaniach przed sądami krajowymi lub przed Trybunałem.

C.  Odsetki karne

72.  Trybunał uważa za stosowane naliczenie odsetek karnych za zwłokę według stopy kredytu marginalnego Europejskiego Banku Centralnego, powiększonej o trzy punkty procentowe.

Z PRZYCZYN WSKAZANYCH WYŻEJ TRYBUNAŁ JEDNOMYŚLNIE

1.  Uznaje skargę za dopuszczalną;

 

2.  Stwierdza, że nastąpiło naruszenie artykułu 10 Konwencji;

 

3.  Stwierdza, że pozwane Państwo zobowiązane jest do wypłaty na rzecz skarżącego, w ciągu trzech miesięcy od daty uprawomocnienia się wyroku zgodnie z art. 44 § 2 Konwencji, kwotę 5 000 EUR (słownie: pięciu tysięcy euro), powiększoną o wszelkie obowiązujące podatki, które mogą zostać naliczone w przeliczeniu na walutę pozwanego Państwa według kursu obowiązującego w terminie rozliczenia.

Sporządzono w języku angielskim i ogłoszono na piśmie dnia 14 czerwca 2016 r., zgodnie z przepisami art. §§ 2 i 3 Regulaminu Trybunału.

 

 

 

 Fatoş Aracı      András Sajó

    Zastępca Kanclerza     Przewodniczący