RADA EUROPY  
EUROPEJSKI TRYBUNA£ PRAW CZ£OWIEKA  
DAWNA SEKCJA PIERWSZA  
SPRAWA WIERZBICKI przeciwko POLSCE  
(SKARGA nr 24541/94)  
WYROK – 18 czerwca 2002 r.  
W sprawie Wierzbicki przeciwko Polsce,  
Europejski Trybuna³ Praw Cz³owieka (Pierwsza Sekcja), zasiadaj¹c jako Izba  
z³o¿ona z sêdziów:  
Pani E. PALM, przewodnicz¹ca,  
Pani W. THOMASSEN,  
Pan J. MAKARCZYK,  
Pan R. TÛRMEN,  
Pan B. ZUPANÈIÈ,  
Pan R. MARUSTE,  
Pan J. CASADEVALL, sêdziowie  
oraz Pan M. O`BOYLE, Kanclerz Sekcji,  
obraduj¹c na posiedzeniach zamkniêtych 23 paŸdziernika 2001 r. i 27 maja  
2002 r.  
wydaje nastêpuj¹cy wyrok, który zosta³ przyjêty w ostatnim z wymienionych  
terminów:  
POSTÊPOWANIE  
1. Sprawa wywodzi siê ze skargi (nr 24541/94) wniesionej przeciwko  
Rzeczypospolitej Polskiej do Europejskiej Komisji Praw Cz³owieka („Komis-  
ja”) na podstawie dawnego art. 25 Konwencji o Ochronie Praw Cz³owieka  
i Podstawowych Wolnoœci („Konwencja”) przez obywatela polskiego, pana  
Piotra Wierzbickiego („skar¿¹cy”) 20 stycznia 1994 r.  
2. Skarga zosta³a przekazana do Trybuna³u przez Europejsk¹ Komisjê Praw  
Cz³owieka 2 listopada 1999 r., w terminie trzech miesiêcy, ustanowionym przez  
dawny art. 32 § 1 i 47 Konwencji. Wniosek Komisji odnosi³ siê do dawnych  
art. 44 i 48 oraz do deklaracji na mocy, której Polska uzna³a obowi¹zkow¹  
jurysdykcjê Trybuna³u (dawny art. 46). Przedmiotem wniosku by³o uzyskanie  
45  
rozstrzygniêcia, czy fakty sprawy ujawniaj¹ naruszenie przez pozwane pañstwo  
jego obowi¹zków na podstawie art. 6 § 1 Konwencji.  
3. Skar¿¹cy by³ reprezentowany przez pana A. Grota, prawnika praktyku-  
j¹cego w Warszawie. Polski rz¹d („Rz¹d”) by³ reprezentowany przez swojego  
pe³nomocnika pana Krzysztofa Drzewickiego z Ministerstwa Spraw Zagra-  
nicznych.  
4. 13 grudnia 1999 r. panel Wielkiej Izby postanowi³, ¿e sprawa powinna  
byæ rozstrzygniêta przez jedn¹ z Sekcji (art. 100 § 1 Regulaminu Trybuna³u).  
Sprawa zosta³a nastêpnie przydzielona do Pierwszej Sekcji.  
5. Skar¿¹cy i Rz¹d z³o¿yli swoje memoria³y.  
FAKTY  
I. OKOLICZNOŒCI SPRAWY  
6. W wydaniu nr 4 dziennika „Gazeta Polska”, którego redaktorem naczel-  
nym by³ skar¿¹cy, zosta³a opublikowana lista informatorów komunistycznej  
tajnej policji. W wyniku uchwa³y Sejmu lista ta zosta³a w czerwcu 1992 r.  
z³o¿ona do Sejmu przez ministra spraw wewnêtrznych. Pierwotnie lista mia³a  
pozostaæ ca³kowicie tajna, lecz jej treœæ szybko sta³a siê znana opinii publicznej.  
W tym samym wydaniu dziennika, poza list¹, zosta³ opublikowany tekst zaty-  
tu³owany „Wykreœleni w ostatniej chwili”: „... [minister spraw wewnêtrznych]  
do ostatniej chwili weryfikowa³ dane, które zgodnie z uchwa³¹ zosta³y prze-  
d³o¿one Sejmowi. Kilka godzin przed przedstawieniem listy [Sejmowi] skreœli³  
z niej kilka nazwisk, z powodu braku ostatecznych dowodów. Z naszych infor-  
macji wynika, ¿e by³y to nastêpuj¹ce nazwiska (ꢀ)”. Tu wymieniono trzy  
nazwiska dobrze znanych polityków.  
7. W wydaniu nr 5 tego samego dziennika zosta³ opublikowany tekst pod  
tytu³em „Lista konfidentów – uzupe³nienie”, który brzmia³ nastêpuj¹co  
„ ... Z wydrukowanej w nr 4 „Gazety Polskiej” listy – Wykreœlonych w ostat-  
niej chwili – wypad³o nam w wyniku nieporozumienia nazwisko S. N. kategoria  
TW, kryptonim (...), który w wiêzieniu zosta³ zwerbowany do wspó³pracy.”  
8. 30 czerwca 1993 r. S. N., który by³ tak¿e kandydatem do parlamentu  
w wyznaczonych na wrzesieñ 1993 r. wyborach, wniós³ przeciwko skar¿¹cemu  
do S¹du Wojewódzkiego w Warszawie powództwo na podstawie art. 139 Ordy-  
nacji wyborczej. Utrzymywa³, ¿e gazeta, której redaktorem naczelnym by³  
skar¿¹cy, opublikowa³a informacjê o tym, ¿e by³ on informatorem tajnej policji  
re¿imu komunistycznego. Twierdzi³, ¿e informacja ta by³a fa³szywa. Za¿¹da³,  
aby skar¿¹cy odwo³a³ publicznie to stwierdzenie i przeprosi³ za nie, umieszcza-  
j¹c og³oszenia p³atne w kilku dziennikach.  
46  
9. 1 lipca 1993 r. S¹d Wojewódzki w Warszawie stwierdzi³ swoj¹ niew³aœ-  
ciwoœæ do rozpatrzenia tego zagadnienia i przekaza³ sprawê S¹dowi Woje-  
wódzkiemu w £odzi.  
10. 22 lipca 1993 r. S¹d Wojewódzki w £odzi postanowi³, ¿e sprawa  
powinna byæ rozstrzygana w zwyk³ym postêpowaniu procesowym stosowanym  
na podstawie art. 24 kodeksu cywilnego do roszczeñ o ochronê dóbr osobistych  
i przekaza³ sprawê do S¹du Wojewódzkiego w Warszawie. W wyniku odwo³a-  
nia S¹d Apelacyjny w £odzi 4 sierpnia 1993 r. uchyli³ tê decyzjê, poniewa¿  
uzna³, i¿ sprawa powinna byæ rozpatrywana w postêpowaniu szczególnym ure-  
gulowanym w art. 139 Ordynacji wyborczej.  
11. 6 sierpnia 1993 r. s¹d wezwa³ skar¿¹cego, wysy³aj¹c faks adresowany  
do jego miejsca pracy, do stawiennictwa na rozprawie wyznaczonej na 7 sierp-  
nia 1993 r. Tego samego dnia pe³nomocnik skar¿¹cego wys³a³ do s¹du pismo,  
w którym zaprotestowa³ przeciwko wys³aniu wezwania do miejsca pracy  
skar¿¹cego, zamiast na jego prywatny adres i poinformowa³ s¹d, ¿e skar¿¹cy  
powinien byæ uznany za wezwanego nieprawid³owo. Wyst¹pi³ o odroczenie  
rozprawy.  
12. Na rozprawie 7 sierpnia 1993 r. S¹d Wojewódzki w £odzi wezwa³  
skar¿¹cego do dostarczenia dowodów wykazuj¹cych, ¿e informacje dotycz¹ce  
powoda S. N. i jego rzekomego zaanga¿owania na rzecz komunistycznej tajnej  
policji by³y prawd¹.  
13. 12 sierpnia 1993 r. skar¿¹cy z³o¿y³ pe³nomocnictwo dla swojego przed-  
stawiciela i prosi³, aby sprawa by³a prowadzona w trybie zwyk³ego postêpowa-  
nia procesowego, gdy¿ postêpowanie ustanowione w art. 139 Ordynacji wybor-  
czej nie doprowadzi³o do wydania postanowienia w sprawie meritum w ter-  
minie trzech dni ustanowionym w Ordynacji. Za¿¹da³ wezwania na œwiadków  
dawnego i obecnego ministra spraw wewnêtrznych oraz J. K., dobrze znanego  
polityka oraz wyst¹pi³ do ministra o przed³o¿enie w charakterze dowodów  
ró¿nych dokumentów.  
14. 24 sierpnia 1993 r. S¹d Wojewódzki w £odzi, wysy³aj¹c faksem za-  
wiadomienia odpowiednio na adresy pracy i biura, wezwa³ skar¿¹cego i jego  
pe³nomocnika na rozprawê wyznaczon¹ na 25 sierpnia 1993 r.  
15. Na rozprawie 25 sierpnia 1993 r. przed S¹dem Wojewódzkim w £odzi  
obecny by³ tylko pe³nomocnik skar¿¹cego. Tego samego dnia s¹d og³osi³  
postanowienie, w którym uwzglêdni³ roszczenie powoda i nakaza³ skar¿¹cemu  
publiczne odwo³anie jego oœwiadczenia poprzez umieszczenie stosownych  
og³oszeñ w kilku dziennikach.  
16. Wydaj¹c to postanowienie S¹d Wojewódzki w £odzi uzna³, ¿e  
w postêpowaniu tego rodzaju nie maj¹ zastosowania terminy dla dorêczeñ  
wezwañ przewidziane w k.p.c. Pe³nomocnik skar¿¹cego by³ œwiadomy, ¿e po-  
47  
stêpowanie zosta³o wszczête 6 sierpnia 1993 r., pe³nomocnictwa udzielono mu  
11 sierpnia 1993 r., a wniosek dowodowy przed³o¿y³ 16 sierpnia 1993 r. Wyni-  
ka z tego, ¿e mia³ dostatecznie du¿o czasu, aby przygotowaæ swoj¹ argumen-  
tacjê. S¹d wskaza³, ¿e wyst¹pi³ do ministra spraw wewnêtrznych o przedsta-  
wienie dokumentów, o które prosi³ skar¿¹cy. 20 sierpnia 1993 r. minister  
odmówi³ uczynienia tego, bo te dokumenty by³y objête tajemnic¹ i mog³y byæ,  
zgodnie z ustaw¹ o Urzêdzie Ochrony Pañstwa, udostêpnione s¹dowi tylko w po-  
stêpowaniu karnym. S¹d nastêpnie zauwa¿y³, ¿e nie móg³ wezwaæ œwiadków  
wskazanych przez skar¿¹cego, gdy¿ mogli oni jedynie poœwiadczyæ, czy S. N.  
by³ na liœcie informatorów sporz¹dzonej przez ministra, ale nie mogli poœwiad-  
czyæ, czy S. N. rzeczywiœcie by³ informatorem. Ponadto, wobec powa¿nego  
charakteru zarzutów podniesionych przeciwko S. N. przez gazetê skar¿¹cego  
oraz wobec braku jakichkolwiek materia³ów dowodowych, zarzuty te nie mog³y  
byæ uznane za dowiedzione, nawet jeœli by³yby potwierdzone przez œwiadków.  
Dlatego te¿, bior¹c pod uwagê, ¿e skar¿¹cy nie dostarczy³ jakichkolwiek innych  
dowodów na to, ¿e informacja dotycz¹ca S. N. by³a prawd¹, s¹d rozstrzygn¹³  
przeciwko niemu.  
17. Skar¿¹cy zaskar¿y³ to postanowienie powo³uj¹c, inter alia, art. 6 Kon-  
wencji. Utrzymywa³, ¿e postêpowanie by³o niewa¿ne, poniewa¿ ani skar¿¹cy,  
ani jego pe³nomocnik nie zostali wezwani na rozprawê 25 sierpnia 1993 r. z co  
najmniej trzydniowym wyprzedzeniem, jak stanowi³ art. 149 § 3 kodeksu  
postêpowania cywilnego. Ponadto interesy skar¿¹cego nie mog³y byæ nale¿ycie  
chronione, poniewa¿ pomiêdzy dat¹ otrzymania wezwañ i dat¹ rozprawy nie  
mia³ wystarczaj¹co du¿o czasu, aby przygotowaæ swoj¹ argumentacjê. Skar¿¹-  
cy dowodzi³ dalej, ¿e wszystkie jego wnioski o wezwanie œwiadków i powo-  
³anie dowodów zosta³y odrzucone, a on zosta³ pozbawiony rozs¹dnej mo¿li-  
woœci dowiedzenia faktów zasadniczych dla meritum rozstrzygniêcia.  
18. 31 sierpnia 1993 r. S¹d Apelacyjny w £odzi oddali³ apelacjê skar¿¹-  
cego. S¹d uzna³, ¿e zarzuty dotycz¹ce wezwañ by³y nieuzasadnione. Skar¿¹cy  
i jego pe³nomocnik zostali wezwani dzieñ przed rozpraw¹, co by³o zasadne,  
zwa¿ywszy szczególny charakter postêpowania na gruncie art. 139 Ordynacji  
wyborczej. S¹d przypomnia³, ¿e pomimo, i¿ przepis ten stanowi³, ¿e takie  
sprawy rozstrzyga siê w ci¹gu 48 godzin, niedotrzymanie tego wymogu nie  
obligowa³o s¹du do rozpatrywania sprawy zgodnie ze zwyk³¹ procedur¹ dla  
sporów na gruncie procedury cywilnej ustanowion¹ w przepisach kodeksu  
postêpowania cywilnego. Ponadto skar¿¹cy, bêd¹c œwiadom szczególnego cha-  
rakteru postêpowania, powinien oczekiwaæ, ¿e mo¿e zostaæ wezwany z dnia na  
dzieñ i powinien zadbaæ o to, by wezwanie dotar³o do niego na czas. Te  
rozwa¿ania by³y szczególnie istotne z uwagi na fakt, ¿e skar¿¹cy by³ reprezen-  
towany przez prawnika, który na podstawie zobowi¹zania zawodowego podej-  
muje w³aœciwe œrodki dla osi¹gniêcia oczekiwanego celu. A pe³nomocnik  
48  
otrzyma³ wezwania do stawienia siê na rozprawie na czas, nawet chocia¿ zarzu-  
ca³, nieprzekonuj¹co, ¿e dowiedzia³ siê o dacie rozprawy od dziennikarza.  
S¹d te¿ odnotowa³, ¿e s¹d ni¿szej instancji wyst¹pi³ do ministra o przed³o¿e-  
nie dokumentów wnioskowanych przez skar¿¹cego. Jednak¿e ten wniosek nie  
zosta³ uwzglêdniony. W œwietle art. 12 ustawy o Urzêdzie Ochrony Pañstwa  
odmowa musia³a byæ uznana za zgodn¹ z prawem. Ponadto sam fakt, ¿e  
nazwisko osoby zosta³o w³¹czone do listy przygotowanej przez ministra nie  
móg³ byæ traktowany jako dowód, ¿e ta osoba rzeczywiœcie by³a informatorem.  
Wiarygodnoœæ informacji zawartych w liœcie wielokrotnie poddawana by³a  
w w¹tpliwoœæ zarówno przez zainteresowane strony, jak i bardziej powszech-  
nie, w licznych artyku³ach prasowych. Podkreœlano, ¿e lista zosta³a przygo-  
towana i wykorzystana jako broñ w walce politycznej, a jej celem by³o  
zdyskredytowanie osób, których dotyczy³a. Dlatego te¿ zarzut, ¿e dana osoba  
by³a informatorem policji nie móg³ byæ potwierdzony wy³¹cznie przez to, ¿e jej  
nazwisko znalaz³o siê na liœcie bez wczeœniejszej weryfikacji tej listy oraz,  
w szczególnoœci, bez przedsiêwziêcia stosownych, prawnie uznanych œrodków,  
dziêki którym prawa osób napiêtnowanych jako informatorzy policji mog³y byæ  
chronione. S¹d uzna³ zgodnie z tym, ¿e ciê¿ar dowodu spoczywa³ na  
pozwanym, który nie dowiód³, ¿e w czasie publikowania przedmiotowej infor-  
macji, posiada³ wystarczaj¹cy dowód potwierdzaj¹cy, ¿e S. N. by³, jak to zarzu-  
cano, konfidentem.  
II. W£AŒCIWE PRAWO KRAJOWE I PRAKTYKA  
A. Ordynacja wyborcza z 28 czerwca 1991 r.  
19. Art. 139 Ordynacji wyborczej z 28 czerwca 1991 r. stanowi³, ¿e kandy-  
dat w wyborach parlamentarnych móg³ wnieœæ do s¹du wniosek o nakazanie  
sprostowania dotycz¹cej jego informacji, opublikowanej w trakcie kampanii  
wyborczej i domagaæ siê zadoœæuczynienia. S¹d rozpoznawa³ wniosek w ci¹gu  
48 godzin. S¹d móg³ nakazaæ wydawcy informacji natychmiastowe jej spros-  
towanie i publiczne przeproszenie wnioskodawcy, je¿eli dowiedziono, ¿e infor-  
macja jest fa³szywa b¹dŸ nieœcis³a. S¹d móg³ nakazaæ pozwanemu zap³atê  
zadoœæuczynienia na rzecz powoda. Przepisy kodeksu postêpowania cywilnego  
mia³y zastosowanie w postêpowaniu wszczêtym na podstawie tego przepisu  
przed s¹dem.  
B. Kodeks cywilny  
20. Art. 6 kodeksu cywilnego stanowi, ¿e na osobie, która wywodzi skutki  
prawne z faktu odnosz¹cego siê do jej sprawy spoczywa ciê¿ar udowodnienia  
49  
tego faktu. Zgodnie z art. 232 kodeksu postêpowania cywilnego, strony  
postêpowania cywilnego maj¹ obowi¹zek wskazaæ dowody dla stwierdzenia  
faktów, z których wywodz¹ skutki prawne. Na podstawie art. 227 kodeksu  
postêpowania cywilnego przedmiotem dowodu s¹ fakty maj¹ce dla rozstrzyg-  
niêcia sprawy istotne znaczenie.  
C. Orzecznictwo s¹dów polskich, dotycz¹ce art. 139 Ordynacji wyborczej  
z 1991 r.  
21. W odniesieniu do kwestii ciê¿aru dowodu, orzecznictwo s¹dów pol-  
skich, dotycz¹ce postêpowañ wszczynanych na podstawie art. 139 Ordynacji  
Wyborczej z 1991 r. by³o niejednolite. W niektórych sprawach s¹dy uznawa³y,  
¿e wyk³adnia art. 139 w zwi¹zku z zasad¹ ogóln¹ z art. 6 kodeksu cywilnego  
prowadzi³a do konkluzji, ¿e ciê¿ar dowodu w sprawach, w których informacja  
dotycz¹ca kandydata by³a krzywdz¹ca dla jego dobrego imienia spoczywa³ na  
osobie, która opublikowa³a ow¹ informacjê. S¹dy przekonywa³y, ¿e w takich  
sprawach podejœcie przyjête w art. 24 kodeksu cywilnego powinno byæ inter-  
pretowane tak, ¿e zachodzi³o domniemanie, i¿ atak na dobra osobiste powoda  
by³ bezprawny. W konsekwencji na pozwanym spoczywa³ obowi¹zek udowod-  
nienia zgodnoœci z prawem jego dzia³ania, w szczególnoœci poprzez wykazanie,  
¿e informacja opublikowana na temat powoda, a uwa¿ana za krzywdz¹c¹  
wobec niego by³a prawdziwa. Dlatego te¿ powód by³ zwolniony z obowi¹zku  
wykazania, ¿e zarzuty przeciwko niemu by³y nieprawdziwe (S¹d Wojewódzki  
w Kielcach, I Ns 60/93, post. z 11 wrzeœnia 1993 r.; S¹d Apelacyjny w Kra-  
kowie, I Acz 406/93, post. z 16 wrzeœnia 1993 r.).  
W innym postanowieniu S¹d Apelacyjny w Katowicach uzna³, ¿e od wnios-  
kodawcy w postêpowaniu na podstawie art. 139 nie mo¿na by³o ¿¹daæ wskaza-  
nia dowodów dla potwierdzenia, ¿e coœ nie mia³o miejsca (S¹d Apelacyjny  
w Katowicach, I Acz 590/93, post. z 30 sierpnia 1993 r.). W kolejnej sprawie,  
w której nakazano pozwanemu dowieœæ, ¿e stwierdzenia o kandydacie by³y  
prawd¹ podkreœli³, ¿e zgodnie z zasad¹ ei incumbit probatio qui dicit, non qui  
negat, nie mo¿na by³o ¿¹daæ od wnioskodawcy wskazania dowodów dla  
dowiedzenia, ¿e pewne fakty mia³y miejsce (S¹d Okrêgowy w Gdañsku, Acz  
632/93, post. z 19 sierpnia 1993 r.).  
22. Z drugiej strony w niektórych postanowieniach wydanych na podstawie  
art. 139 Ordynacji wyborczej s¹dy uznawa³y, ¿e przepis ten w zwi¹zku  
z art. 6 kodeksu cywilnego wymaga, aby wnioskodawca udowodni³, ¿e stwier-  
dzenia zawarte w zaskar¿onej publikacji by³y nieprawdziwe (S¹d Wojewódzki  
w Katowicach, II Ns 88/93, post. z 10 wrzeœnia 1993 r.; S¹d Wojewódzki  
w Katowicach, I Acz 660/93, post. z 18 wrzeœnia 1993 r.).  
50  
POSTÊPOWANIE PRZED KOMISJ¥  
23. Skar¿¹cy wniós³ swoj¹ skargê do Komisji zarzucaj¹c naruszenie art. 6  
§ 1 Konwencji.  
24. Komisja uzna³a skargê za czêœciowo dopuszczaln¹ 26 lutego 1996 r.  
W swoim raporcie z 21 paŸdziernika 1999 r. (dawny art. 31 Konwencji) wyra-  
zi³a opiniê, trzema g³osami do jednego, ¿e nie by³o naruszenia art. 6 § 1 Kon-  
wencji z powodu faktu, i¿ s¹d odmówi³ uwzglêdnienia wszystkich wniosków  
dowodowych zaproponowanych przez skar¿¹cego.  
PRAWO  
I. DOMNIEMANE NARUSZENIE ARTYKU£U 10 KONWENCJI  
25. Skar¿¹cy twierdzi wpierw, ¿e fakty sprawy s¹ równoznaczne z narusze-  
niem art. 10 Konwencji.  
26. Rz¹d nie ustosunkowa³ siê do tej kwestii.  
27. Trybuna³ zauwa¿a, ¿e w stadium dopuszczalnoœci w toku postêpowania  
przed Komisj¹ skar¿¹cy, który by³ reprezentowany przez prawników, nigdy nie  
podniós³, nawet co do istoty, zarzutu na gruncie art. 10. Zarzuty przedstawione  
przez skar¿¹cego by³y jednoznacznie ograniczone do aspektów proceduralnych  
postêpowania krajowego, które to postêpowanie skar¿¹cy uwa¿a³ za niespra-  
wiedliwe i w zwi¹zku z tym, w toku postêpowania przed Komisj¹ powo³ywa³  
siê tylko na art. 6 Konwencji. Obecnie skar¿¹cy przekonuje, po raz pierwszy  
przed Trybuna³em, ¿e wynik postêpowania powinien byæ analizowany  
w œwietle art. 10 Konwencji i ¿e postanowienia s¹dów krajowych stanowi³y  
ingerencjê w jego prawo do swobody wypowiedzi.  
28. Trybuna³ wielokrotnie powtarza, ¿e zakres jego jurysdykcji w sprawach  
takich jak przedmiotowa (patrz pkt. 2 i 4 powy¿ej), pozostaje rozstrzygniêty  
decyzj¹ Komisji w sprawie dopuszczalnoœci, Trybuna³ nie ma kompetencji do  
przyjmowania nowych i odrêbnych zarzutów (patrz, miêdzy innymi, wyrok  
z 9 czerwca 1998 r. w sprawie L. C. B. przeciwko Zjednoczonemu Królestwu,  
Reports of Judgments and Decisions 1998–III, str. 1402-03).  
Wynika z tego, ¿e Trybuna³ nie ma kompetencji do rozstrzygania zarzutu na  
gruncie art. 10.  
II. DOMNIEMANE NARUSZENIE ARTYKU£U 6 § 1 KONWENCJI  
29. Skar¿¹cy zarzuci³, ¿e w postêpowaniu krajowym uniemo¿liwiono mu  
przedstawienie dowodów z dokumentów oraz ¿e S¹d Wojewódzki w £odzi  
51  
odmówi³ tak¿e wezwania wnioskowanych przez niego œwiadków. Zosta³ on  
w ten sposób pozbawiony wszelkich sposobów skutecznej obrony jego sprawy  
przed tym s¹dem. To, wed³ug skar¿¹cego, stanowi³o naruszenie art. 6 § 1 Kon-  
wencji, który w stosownej czêœci brzmi:  
„Ka¿dy ma prawo do sprawiedliwego ... rozpatrzenia jego sprawy ... przez s¹d ...  
przy rozstrzyganiu o jego prawach i obowi¹zkach o charakterze cywilnym ..”  
A. Stanowiska stron  
30. Skar¿¹cy przede wszystkim podkreœla, ¿e jego gazeta opublikowa³a  
informacjê bêd¹c¹ przedmiotem powszechnego zainteresowania, dotycz¹c¹  
S. N., który wtedy by³ kandydatem w wyborach parlamentarnych. Informacja  
ujawnia³a, ¿e S. N. by³ w przesz³oœci informatorem komunistycznej tajnej  
policji. Ta informacja nie wywodzi³a siê z jakiegokolwiek dochodzenia prze-  
prowadzonego w archiwach tajnej policji przez gazetê skar¿¹cego. Zosta³a  
zaczerpniêta z oficjalnego dokumentu, to znaczy listy dawnych informatorów  
tajnej policji sporz¹dzonej w czerwcu 1992 r. przez ministra spraw wew-  
nêtrznych, dzia³aj¹cego na podstawie uchwa³y Sejmu. Jednak¿e tu¿ przed  
przed³o¿eniem tej listy parlamentowi, A. M., minister spraw wewnêtrznych  
wykreœli³ z niej nazwisko S. N. Kwestionowany artyku³ w „Gazecie Polskiej”  
sk³ada³ siê zatem z dwóch elementów: po pierwsze informacji, ¿e S. N. by³ kon-  
fidentem, która to informacja zosta³a zaczerpniêta z listy sporz¹dzonej przez  
Ministerstwo, po drugie prawdziwej informacji, ¿e minister w ostatniej chwili  
przed z³o¿eniem listy do parlamentu wykreœli³ to nazwisko. W opinii skar-  
¿¹cego informacja o S. N. mia³a poza wszelkimi w¹tpliwoœciami status infor-  
macji zawartej w dokumencie oficjalnym. Ponadto kwestionowana publikacja  
zawiera³a wy³¹cznie informacje, a nie opinie.  
31. Skar¿¹cy podkreœli³, ¿e na podstawie w³aœciwych przepisów Prawa  
prasowego z 1984 r., a w szczególnoœci art. 34, on sam jako redaktor naczelny  
zobowi¹zany by³ publikowaæ komunikaty oficjalne, wydawane przez najwy¿-  
sze w³adze pañstwowe. Ponadto, nie móg³ byæ poci¹gniêty do odpowiedzial-  
noœci za treœæ tych komunikatów. Skar¿¹cy nastêpnie opar³ siê na zasadach  
ustalonych w ugruntowanym orzecznictwie organów Konwencji dotycz¹cym  
swobody wypowiedzi, która stanowi³a jeden z zasadniczych fundamentów  
demokratycznego spo³eczeñstwa.  
32. Skar¿¹cy dalej odniós³ siê do twierdzenia Rz¹du, wed³ug którego  
w postêpowaniu w omawianej sprawie skar¿¹cy w oparciu o art. 12 ustawy  
o Urzêdzie Ochrony Pañstwa nie mia³ mo¿liwoœci ani przedk³adania dowodów  
opartych na dokumentach tego organu pañstwa, ani powo³ywania na œwiadków  
osób, które by³y przedstawicielami pañstwa. Bior¹c pod uwagê te ograniczenia  
skar¿¹cy, na którym zgodnie z przepisami kodeksu postêpowania cywilnego  
52  
spoczywa³ ciê¿ar dowodzenia, nie by³ w stanie broniæ swojej sprawy. Gdyby  
pragn¹³ unikn¹æ odpowiedzialnoœci za upublicznienie kwestionowanej informa-  
cji, jedynym mo¿liwym dla niego sposobem dzia³ania by³oby powstrzymanie  
siê od ujawniania tej informacji. Jednak¿e, nie by³oby to zgodne z jego obo-  
wi¹zkami zawodowymi jako dziennikarza ani z konstytucyjn¹ zasad¹ przej-  
rzystoœci ¿ycia publicznego.  
33. Skar¿¹cy twierdzi ponadto, ¿e s¹dy odmówi³y powo³ania wniosko-  
wanych przez niego œwiadków. Postêpuj¹c w ten sposób s¹dy pominê³y fakt, ¿e  
osoby te, bêd¹c zobowi¹zane do przestrzegania tajemnicy w odniesieniu do  
informacji uzyskanych w trakcie wykonywania ich funkcji w charakterze  
przedstawicieli pañstwa, mog³y argumentowaæ, ¿e gdyby zosta³y powo³ane na  
œwiadków, zeznawa³yby z pe³n¹ œwiadomoœci¹, ¿e naruszy³yby oficjalne zasady  
dotycz¹ce zachowania tajemnicy. Skar¿¹cy nastêpnie poddaje w w¹tpliwoœæ  
stosownoœæ samego pojêcia „tajemnica pañstwowa” w kontekœcie tej sprawy.  
Nalega³, ¿e to pojêcie nie mog³o byæ zasadnie u¿ywane w odniesieniu do doku-  
mentów wywodz¹cych siê z dzia³alnoœci komunistycznej tajnej policji,  
poniewa¿ w nastêpstwie upadku re¿imu komunistycznego zmieni³ siê funda-  
mentalnie charakter pañstwa. By³o zatem w¹tpliwe, czy dokumenty te mog³y  
w sposób uprawniony korzystaæ z wprowadzonych mechanizmów przezna-  
czonych do ochrony tajemnicy pañstwowej na gruncie prawa obecnego,  
demokratycznego pañstwa. Co do wartoœci dowodowej tych dokumentów  
skar¿¹cy stwierdzi³, ¿e Rz¹d nie przytoczy³ ¿adnych przekonuj¹cych argumen-  
tów, stwierdzaj¹cych, ¿e brakowa³o im wartoœci.  
34. Skar¿¹cy dalej twierdzi³, ¿e prawo polskie nie zabrania³o wykorzysty-  
wania dowodu z zeznañ œwiadków, je¿eli nie istnia³y dostêpne dowody z doku-  
mentów. Do s¹du nale¿a³a ocena przed³o¿onych mu dowodów, w³¹czaj¹c w nie  
zeznania œwiadków. W tej sprawie s¹dy nie przeprowadzi³y ¿adnych  
postêpowañ dowodowych ani z dokumentów, ani ze œwiadków i pozbawi³y siê  
tym samym mo¿liwoœci oceny dowodów w sposób przewidziany prawem.  
35. Rz¹d twierdzi³, ¿e odmowa przeprowadzenia dowodu w tym postêpowa-  
niu by³a zgodna zarówno z w³aœciwymi wymogami ustanowionymi w prawie kra-  
jowym, jak i wymogami sprawiedliwego rozpoznania sprawy w rozumieniu art. 6  
Konwencji. Zgodnie z twierdzeniem Rz¹du w sprawie dowodu z zeznañ œwiad-  
ków, s¹dy odmówi³y wezwania œwiadków wnioskowanych przez skar¿¹cego dla-  
tego, ¿e ich zeznania nie mia³yby znaczenia dla rozstrzygniêcia sprawy. S¹dy  
uzna³y, ¿e wobec braku jakiegokolwiek dowodu z dokumentu, œwiadkowie ci nie  
byli w stanie przyczyniæ siê w sposób istotny do ustalenia, czy S. N. by³ informa-  
torem tajnej policji. Mogliby jedynie odpowiedzieæ na pytanie, czy nazwisko S. N.  
by³o pierwotnie umieszczone na liœcie, a nastêpnie wykreœlone. Na gruncie  
polskiego prawa, odnosz¹cego siê do powo³ywania i oceny dowodów, s¹dy nie-  
w¹tpliwie by³y upowa¿nione do podjêcia takiej decyzji.  
53  
36. W kwestii odmowy przeprowadzenia dowodu z dokumentów Urzêdu  
Ochrony Pañstwa, które by³y objête tajemnic¹ pañstwow¹, Rz¹d zapewni³, ¿e  
art. 12 ustawy o Urzêdzie Ochrony Pañstwa uznawa³ za bezprawne ujawnienie  
informacji, uzyskanej w trakcie dzia³añ Urzêdu, instytucjom innym ni¿ s¹d  
i prokurator w postêpowaniu karnym. S¹d pierwszej instancji wyst¹pi³ do Mini-  
sterstwa Spraw Wewnêtrznych o przed³o¿enie stosownych dokumentów, ale  
Ministerstwo ze wzglêdu na te przepisy, mia³o obowi¹zek odmówiæ do nich  
dostêpu z powodu wyraŸnie cywilnego charakteru postêpowania. Zatem postê-  
powanie s¹dów w sprawie skar¿¹cego by³o zgodne z obowi¹zuj¹cym prawem.  
37. Rz¹d wskaza³, ¿e w pierwszej kolejnoœci do krajowych w³adz s¹-  
dowych nale¿a³o zagwarantowanie, aby zosta³y spe³nione wymogi sprawiedli-  
wego postêpowania. Rz¹d twierdzi³, ¿e w okolicznoœciach tej sprawy odmowa  
przeprowadzenia dowodu nie stanowi³a niewspó³miernego ograniczenia mo¿li-  
woœci skar¿¹cego do obrony siebie w tym postêpowaniu. Odpowiednio do tego,  
w sprawie nie mia³o miejsca naruszenie art. 6 Konwencji.  
38. Komisja w swoim raporcie na gruncie (dawnego) art. 31 przyjêtym  
21 paŸdziernika 1999 r., uzna³a, ¿e w okolicznoœciach tej sprawy, w której  
skar¿¹cy nie mia³ mo¿liwoœci powo³ania jakichkolwiek dowodów dla uzasad-  
nienia zarzutu gazety, przepisy art. 12 ustawy o Urzêdzie Ochrony Pañstwa nie  
stanowi³y niewspó³miernego ograniczenia mo¿liwoœci skar¿¹cego do obrony  
swojej sprawy przed s¹dami.  
B. Ocena Trybuna³u  
39. Trybuna³ wpierw ponownie przypomina, w charakterze zasady ogólnej,  
¿e ocena faktów wchodzi w zakres kompetencji s¹dów krajowych (patrz wyrok  
Garcia Ruiz przeciwko Hiszpanii [G.C.] nr 30544/96, § 28 ECHR 1999–I).  
Art. 6 § 1 nak³ada na „s¹dy obowi¹zek prowadzenia w³aœciwego badania twier-  
dzeñ, argumentów i dowodów przed³o¿onych przez strony bez uprzedzeñ co do  
oceny, czy s¹ one istotne dla rozstrzygniêcia (patrz wyrok Van de Hurk prze-  
ciwko Niderlandom z 19 kwietnia 1994 r., Series A nr 288, str. 19, § 59). Try-  
buna³ nastêpnie zauwa¿a, ¿e dopuszczalnoœæ dowodów oraz przeprowadzanie  
dowodów podlega przede wszystkim regu³om prawa krajowego i ¿e co do  
zasady do s¹dów krajowych nale¿y ocena przed³o¿onych im dowodów (patrz  
wyrok Sidiropoulos i inni przeciwko Grecji z 10 lipca 1998 r., Reports 1998-IV,  
str. 1617, § 45).  
Art. 6 Konwencji nie gwarantuje kategorycznie prawa do uwzglêdnienia  
przez s¹d wniosków o powo³ywanie œwiadków czy innych dowodów w postê-  
powaniu cywilnym. Pomimo to, jakiekolwiek ograniczenia nak³adane na prawo  
strony do powo³ywania œwiadków i dostarczania innych dowodów na poparcie  
jej twierdzeñ w postêpowaniu cywilnym, musi byæ zgodne z wymogami spra-  
54  
wiedliwego postêpowania w rozumieniu pkt. 1 tego artyku³u, w³¹czaj¹c w to  
zasadê równoœci broni. W sprawie z powództwa dotycz¹cego sprzecznych  
interesów prywatnych równoœæ broni wymaga, aby ka¿da ze stron mia³a rozs¹d-  
n¹ sposobnoœæ do przedstawienia jej sprawy – w³¹czaj¹c jej dowody – w wa-  
runkach, które nie stawia³by jej w istotnie niedogodnej pozycji vis-a-vis opo-  
nenta (patrz wyrok Dombo Beheer przeciwko Niderlandom z 27 paŸdziernika  
1993 r., Series A nr 274, str.18-19, §§ 31-33).  
40. Trybuna³ zauwa¿a, ¿e gazeta skar¿¹cego opublikowa³a informacjê na  
temat S. N., która bezspornie mog³a byæ znies³awiaj¹ca. Zosta³o stwierdzone, ¿e  
jego nazwisko pierwotnie by³o umieszczone na liœcie dawnych informatorów  
tajnej policji przygotowanej przez Ministerstwo Spraw Wewnêtrznych, ale zo-  
sta³o wykreœlone tu¿ przed ujawnieniem listy parlamentowi. Ponadto stwier-  
dzono, i¿ faktem by³o, ¿e S. N. zosta³ rekrutowany jako informator podczas  
pobytu w wiêzieniu.  
41. Jednak¿e nie by³o sporu pomiêdzy stronami postêpowania krajowego,  
¿e nazwisko S. N. nie widnia³o na liœcie informatorów policji z³o¿onej w czerw-  
cu 1992 r. do parlamentu przez ministra spraw wewnêtrznych. Dlatego te¿ Try-  
buna³ uwa¿a, ¿e skar¿¹cy, publikuj¹c przedmiotow¹ informacjê, nie móg³  
zak³adaæ, ¿e informacja, dotycz¹ca rzekomego zaanga¿owania S. N. w komu-  
nistycznej tajnej policji by³a po prostu czêœci¹ dokumentu wydanego przez  
w³adze publiczne i korzystaj¹cego z oficjalnego statusu. By³oby tak tylko  
wtedy, kiedy nazwisko S. N. znalaz³oby siê na tej liœcie.  
42. Trybuna³ nastêpnie zauwa¿a, ¿e skar¿¹cy jako dziennikarz nie mia³  
obowi¹zku udowodnienia, ¿e twierdzenia dotycz¹ce S. N., które opublikowa³a  
jego gazeta, by³y prawd¹. Jednak¿e, mo¿na by³o zasadnie oczekiwaæ, ¿e posia-  
da³ on pewne wiarygodne podstawy, na których opar³ swoj¹ wiarê, ¿e te  
twierdzenia odpowiada³y prawdzie. W zwi¹zku z tym uwagê Trybuna³u zwró-  
ci³ fakt, ¿e w znies³awiaj¹cym artykule stwierdzone zosta³o, ¿e Ministerstwo  
zdecydowa³o nie umieszczaæ nazwiska S. N. na liœcie z powodu braku ostate-  
cznych dowodów. Skar¿¹cy – redaktor naczelny gazety musia³ zatem byæ  
œwiadomy faktu, ¿e nie by³o wystarczaj¹cych dowodów w archiwach Mini-  
sterstwa na to, ¿e S. N. by³ informatorem. Trybuna³ odnotowuje tak¿e, ¿e gaze-  
ta skar¿¹cego, publikuj¹c informacjê, nie dostarczy³a ani nie powo³a³a siê na  
jakikolwiek inny, znajduj¹cy siê w jej posiadaniu dowód z dokumentu lub inny,  
mog¹cy potwierdziæ zarzut przeciwko S. N. Ponadto nic nie wskazuje, ¿e  
skar¿¹cy dysponowa³ jakimkolwiek dowodem z dokumentu potwierdzaj¹cym  
zarzut, który by³by w stanie dostarczyæ s¹dom.  
43. Trybuna³ zbada³, czy art. 12 ustawy o Urzêdzie Ochrony Pañstwa sta-  
nowi³ nadmierne ograniczenie prawa skar¿¹cego do przedk³adania dowodów na  
rzecz swojej sprawy. Trybuna³ odnotowuje, ¿e artyku³ ten nie ustanawia klauzu-  
li generalnej, zakazuj¹cej ujawniania takich informacji lecz ogranicza ujawnia-  
55  
nie do postêpowania o charakterze karnym. Skar¿¹cy by³ lub powinien byæ  
œwiadom, ¿e jakiekolwiek dokumenty zawieraj¹ce tak¹ informacje s¹ objête  
tajemnic¹ s³u¿bow¹ i nie mog¹ byæ ujawnione w s¹dzie w postêpowaniu innym  
ni¿ karne. Ponadto Trybuna³ zauwa¿a tak¿e, ¿e S¹d Wojewódzki nie odrzuci³  
wniosku skar¿¹cego o przeprowadzenie dowodów z dokumentów de plano, ale  
wpierw wyst¹pi³ do Ministerstwa Spraw Wewnêtrznych o dostarczenie w³aœci-  
wych dokumentów s¹dowi. Dlatego nie mo¿na zarzuciæ s¹dowi, ¿e nie rozpoz-  
na³ wniosku skar¿¹cego o dopuszczenie dowodu.  
44. Trybuna³ odnotowuje tak¿e, ¿e w swoim piœmie procesowym z 12 sierp-  
nia 1993 r. (patrz pkt 13 powy¿ej) skar¿¹cy wyst¹pi³ do s¹du o powo³anie na  
œwiadków dawnego i obecnego ministra spraw wewnêtrznych oraz J. K., zna-  
nego polityka. Wnioski te zosta³y oddalone. W postanowieniu pierwszej  
instancji z 25 sierpnia 1993 r. S¹d Wojewódzki postanowi³, ¿e nie powo³a  
œwiadków zaproponowanych przez skar¿¹cego; mogli oni dostarczyæ dowodów  
tylko na to, czy S. N. by³ na liœcie informatorów sporz¹dzonej przez Mini-  
sterstwo, ale nie na to, ¿e S. N. by³ rzeczywiœcie informatorem. Ponadto uzna³,  
¿e z powodu powa¿nego charakteru zarzutów postawionych przeciwko S. N.  
przez gazetê skar¿¹cego i wobec braku jakichkolwiek dowodów z dokumentów,  
nie wystarcza weryfikacja jedynie przez dowód ze œwiadków. Bior¹c pod uwa-  
gê, ¿e skar¿¹cy nie dostarczy³ ¿adnych innych dowodów wykazuj¹cych, ¿e in-  
formacja dotycz¹ca S. N. by³a prawdziwa, s¹d rozstrzygn¹³ na jego niekorzyœæ.  
W postêpowaniu apelacyjnym S¹d Apelacyjny w £odzi rozpatrzy³ zarzut  
skar¿¹cego, dotycz¹cy odmowy powo³ania œwiadków i stwierdzi³, ¿e ze wzglê-  
du na charakter zarzutów przeciwko S. N. i wobec braku innych dowodów  
z dokumentów w posiadaniu skar¿¹cego, wiarygodnoœæ tych zarzutów nie  
mog³a byæ zweryfikowana wy³¹cznie przez dowód ze œwiadków.  
45. W zwi¹zku z tym Trybuna³ ponownie powtarza, ¿e to s¹dy krajowe s¹  
najw³aœciwsze do oceniania stosownoœci dowodu do kwestii podniesionych  
w sprawie (patrz, miêdzy innymi przyk³adami, wyrok Vidal przeciwko Belgii  
z 22 kwietnia 1992 r., Series A nr 235–B, str. 32-33, § 32; wyrok Edwards prze-  
ciwko Zjednoczonemu Królestwu z 16 grudnia 1992 r., Series A nr 247–B,  
§ 34). W okolicznoœciach omawianej sprawy Trybuna³ jest usatysfakcjonowa-  
ny, ¿e s¹dy krajowe rozpatrzy³y wnioski skar¿¹cego o powo³anie œwiadków  
i udzieli³y szczegó³owych uzasadnieñ dla swoich odmów, które w ocenie Trybu-  
na³u, nie by³y dotkniête arbitralnoœci¹. Z tych przyczyn odmowa przepro-  
wadzenia zaproponowanych przez skar¿¹cego dowodów nie stanowi³a  
niewspó³miernego ograniczenia jego mo¿liwoœci do zaprezentowania argumen-  
tów na poparcie jego sprawy w postêpowaniu.  
46. Zgodnie z tym nie mia³o miejsca naruszenie art. 6 § 1 Konwencji.  
56  
Z TYCH PRZYCZYN TRYBUNA£  
1. UZNAJE, jednog³oœnie, ¿e nie jest w³aœciwy do rozstrzygania zarzutu  
skar¿¹cego na gruncie art. 10 Konwencji;  
2. UZNAJE, wiêkszoœci¹ g³osów 6 do 1, ¿e nie mia³o miejsca naruszenie  
art. 6 § 1 Konwencji.  
Sporz¹dzono w jêzyku angielskim i og³oszono na piœmie 18 czerwca  
2002 r., zgodnie z art. 77 §§ 2 i 3 Regulaminu Trybuna³u.  
MichaelO’BOYLE  
Kanclerz  
ElisabethPALM  
Przewodnicz¹ca  
57  
OPINIA ODRÊBNA SÊDZI THOMASSEN  
Nie podzielam opinii moich kolegów odnosz¹cej siê do twierdzenia, ¿e  
art. 6 nie zosta³ naruszony.  
Skar¿¹cy, redaktor naczelny gazety, zosta³ pozwany przez polityka, S. N.,  
kandydata w wyborach do parlamentu, poniewa¿ S. N. zarzuci³, ¿e gazeta  
skar¿¹cego opublikowa³a fa³szyw¹ informacjê, jakoby by³ on informatorem  
tajnej policji re¿imu komunistycznego.  
Gazeta opublikowa³a listê informatorów komunistycznej tajnej policji, która  
w nastêpstwie uchwa³y Sejmu zosta³a przed³o¿ona parlamentowi przez ministra  
spraw wewnêtrznych. W jednym z wydañ gazety zosta³ opublikowany nastêpu-  
j¹cy tekst: „[Minister Spraw Wewnêtrznych] do ostatniej chwili weryfikowa³  
dane, które zgodnie z uchwa³¹ zosta³y przed³o¿one Sejmowi. Kilka godzin  
przed przedstawieniem listy [Sejmowi] skreœli³ kilka nazwisk z listy, z powodu  
braku ostatecznych dowodów. Z naszych informacji wynika, ¿e by³y to nastêpu-  
j¹ce nazwiska : [ꢀ]”. Wymieniono nazwiska trzech dobrze znanych polityków.  
W innym wydaniu tej samej gazety opublikowano tekst, który brzmia³:  
„Z wydrukowanej w nr 4 „Gazety Polskiej” listy – Wykreœlonych w ostatniej  
chwili – wypad³o nam w wyniku nieporozumienia nazwisko S. N., kategoria  
TW, kryptonim [...], który w wiêzieniu zosta³ zwerbowany do wspó³pracy.”  
Broni¹c siê w tym postêpowaniu, skar¿¹cy musia³ udowodniæ prawdziwoœæ  
swoich twierdzeñ.  
S¹dy krajowe nie dopuœci³y jednak do przes³uchania œwiadków, a dowodów  
z dokumentów, o które wyst¹pi³ S¹d Wojewódzki w £odzi, Ministerstwo Spraw  
Wewnêtrznych nie przed³o¿y³o.  
Skar¿¹cy by³ zobowi¹zany do publicznego odwo³ania przedmiotowego  
w sprawie stwierdzenia oraz przeproszenia za nie przez umieszczenie p³atnych  
og³oszeñ w kilku dziennikach.  
Jedynym powodem odmowy przes³uchania œwiadków wnioskowanych  
przez skar¿¹cego (dawny i obecny minister spraw wewnêtrznych oraz polityk)  
by³o to, ¿e œwiadkowie ci mogli jedynie zaœwiadczyæ, czy S. N. by³ na liœcie  
informatorów przygotowanej przez Ministerstwo, ale nie mogli stwierdziæ, czy  
rzeczywiœcie by³ informatorem.  
Ta odmowa pozbawi³a skar¿¹cego sposobnoœci dowiedzenia prawdziwoœci  
tego, co by³o zasadniczym punktem artyku³u, to znaczy tego, ¿e S. N. zosta³  
umieszczony na liœcie Ministerstwa i ¿e jego nazwisko zosta³o usuniête z listy  
przed jej oficjalnym ujawnieniem.  
Pozbawi³o go to tak¿e mo¿liwoœci udowodnienia, ¿e S. N faktycznie by³  
informatorem, czego ciê¿ar udowodnienia spoczywa³ na nim.  
Wydaje siê jednak oczywiste, ¿e przes³uchanie œwiadków mog³o mieæ  
ogromne znaczenia dla ustalaniu faktów podawanych przez skar¿¹cego, zwa¿y-  
58  
wszy pozycjê dwóch z nich, dawnego i obecnego ministra spraw wew-  
nêtrznych, odpowiedzialnych za przygotowanie i publikacjê listy.  
Skar¿¹cy zosta³ zatem proceduralnie postawiony w sytuacji bez wyjœcia,  
tym bardziej, ¿e Ministerstwo Spraw Wewnêtrznych odmówi³o przed³o¿enia  
dokumentów ¿¹danych przez S¹d Wojewódzki w £odzi.  
Argument uzasadniaj¹cy to, ¿e œwiadkowie nie zostali przes³uchani by³ taki,  
¿e zarzuty mia³y na tyle powa¿ny charakter, i¿ ich wiarygodnoœæ nie mog³a byæ  
weryfikowana jedynie na podstawie zeznañ œwiadków. Prawd¹ jest, ¿e  
przes³uchanie jakichkolwiek œwiadków wnioskowanych przez skar¿¹cego  
mia³o raczej ograniczone znaczenie dla wyniku jego sprawy.  
Jednak¿e nie jest to dla mnie przekonuj¹cy powód dla uznania, jak to  
uczyni³a wiêkszoœæ Trybuna³u w pkt. 45, ¿e s¹dy krajowe mia³y swobodê  
odmowy powo³ania œwiadków.  
Przeciwnie, pokazuje to, ¿e skar¿¹cy zosta³ pozbawiony samej istoty jego  
prawa do efektywnego zaprezentowania swojej sprawy s¹dowi.  
Dlatego te¿ moje przekonanie jest takie, ¿e skar¿¹cy zosta³ skazany bez  
rzetelnego procesu, a zatem zosta³ naruszony art. 6 § 1.  
59