strzygnięcia kwestii w postępowaniu procesowym. Ponadto postępowanie
spadkowe dotyczące majątku jednego z poprzedników prawnych jednego
z posiadaczy prawa użytkowania wieczystego czyniło postępowanie jesz-
cze bardziej skomplikowanym. Rząd był zdania, że sprawa prowadzona
była bez nieuzasadnionych opóźnień.
57. Skarżący twierdził, że aspekty cywilne sprawy, do których odnosił się
Rząd, nie mogą same wytłumaczyć ogólnej długości trwania postępowania.
Nawet jeżeli by tak było, pozwany Rząd i tak byłby odpowiedzialny
za opóźnienia w postępowaniu cywilnym. Ponadto prowadzenie postępowania
przez włądze administracyjne było wielokrotnie surowo krytykowane przez
Naczelny Sąd Administracyjny, ostatni raz 2 marca 2000 r. W konsekwencji
długość postępowania naruszała wymóg „rozsądnego terminu” zawarty
w art. 6 § 1 Konwencji.
58. Trybunałzauważa, żesprawabyładopewnegostopniaskomplikowana,
biorąc pod uwagę w szczególności fakt, że podłoże prawne spraw dotyczących
nieruchomości w Warszawie jest rzeczywiście skomlikowane (zob. §§ 53-
-56 powyżej, Beller p. Polsce, wyrok z 1 lutego 2005 r., no. 51837/9, § 70).
Jednakże ten stopień skomplikowania sprawy nie jest wystarczający dla uspra-
wiedliwienia ogólnej długości rzeczonego postępowania.
59. Odnosząc się do postępowania skarżącego Trybunał zauważa, że przy-
czynił się on do przedłużenia postępowania poprzez to, że złożył skargę
na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z 22 sierpnia
2001 r. Trybunał zauważa, że Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził póź-
niej w swoim wyroku z 30 września 2003 r. wydanym w konsekwencji skargi,
że skarżący mylnie uznał, iż to postanowienie było dla niego niekorzystne,
podczas gdy było ono z korzyścią dla niego. Trybunał jest zdania, że poza
tym brak jest wskazówek, iż skarżący przyczynił się do przedłużenia postę-
powania.
60. Trybunał zauważa w związku z postępowaniem władz krajowych,
że sposób w jaki postępowały one w sprawie skarżącego był dwukrotnie
przedmiotem krytyki władz, które rozpatrywały skargi skarżącego na nie-
uzasadnioną długość postępowania. Prezydentowi dwukrotnie zlecono
wydanie decyzji w sprawie skarżącego i wyznaczono na to limity czaso-
we (§§ 23 oraz 38 powyżej). Trybunał zauważa, że żadne z tych poleceń
nie zostało wykonane. Ponadto doszło do prawie dziesięciomiesięcznego
okresu całkowitej bezczynności pomiędzy listopadem 1995 r., kiedy spra-
wa została przekazana do Urzędu Gminy Warszawa Centrum i wrześniem
1996 r., kiedy podjęto kolejne działania w sprawie (§§ 16-18 powyżej).
Trybunał zauważa ponadto, że upłynął rok od listopada 1995 r., kiedy
to urząd wystąpił do organu zajmującego się planem zagospodarowania
przestrzennego o przedstawienie wypisu z planu zagospodarowania prze-
strzennego właściwego dla sprawy. Podobnie, podstawowa analiza prawna
kwestii związanych ze sprawą została dokonana rok później (§ 20 powy-
133