© Ministerstwo Spraw Zagranicznych, www.mfa.gov.pl/en - Permission to re-publish this translation has been granted by the Polish Ministry of Foreign Affairs for the sole purpose of its inclusion in the Court’s database HUDOC

© Ministerstwo Spraw Zagranicznych, www.msz.gov.pl - Zezwolenie na publikację tego tłumaczenia zostało udzielone przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyłącznie w celu zamieszczenia w bazie Trybunału HUDOC

EUROPEJSKI TRYBUNAŁ PRAW CZŁOWIEKA

Nota informacyjna nt. orzecznictwa Trybunału nr 194

Marzec 2016 r.

Armani Da Silva p. Wielkiej Brytanii [Wielka Izba]
– skarga nr 5878/08

Wyrok z 30.03.2016 r. [Wielka Izba]

Art. 2

Art. 2 ust. 1

Skuteczne śledztwo

Zarzut braku przeprowadzenia skutecznego śledztwa w sprawie postrzelenia ze skutkiem śmiertelnym osoby omyłkowo zidentyfikowanej jako podejrzany terrorysta: brak naruszenia

Fakty - Skarżąca była krewną pana Jean Charles de Menezesa, który omyłkowo został zidentyfikowany jako podejrzany terrorysta i zastrzelony w Londynie w dniu 22 lipca 2005 r. przez dwóch specjalnych snajperów. Do zastrzelenia doszło następnego dnia po rozpoczęciu obławy w celu odszukania osób odpowiedzialnych za podłożenie czterech bomb, które nie eksplodowały, a które znaleziono na trzech stacjach metra oraz w autobusie w Londynie. Istniała obawa, że w każdej chwili może dojść do kolejnego zamachu bombowego. Dwa tygodnie wcześniej siły bezpieczeństwa zostały postawione w najwyższy stan alarmowy po tym, jak 50 osób zginęło na skutek wysadzenia ładunków wybuchowych przez zamachowców samobójców w sieci transportowej Londynu. Pan de Menezes mieszkał w bloku, który miał wspólne wejście z innym blokiem, w którym mieszkali mężczyźni podejrzani o udział w nieudanych zamachach bombowych. Gdy w dniu 22 lipca rano udawał się do pracy, śledziło go dwóch funkcjonariuszy, którzy sądzili, że może być jednym z podejrzanych. Na miejsce wysłano specjalnych snajperów z poleceniem powstrzymania go przed wejściem do pociągów metra. Jednakże zanim przybyli, wsiadł on już na stacji metra Stockwell. Udali się za nim do pociągu, schwytali i strzelili kilka razy w głowę.

Sprawę przekazano do Niezależnej Komisji ws. Skarg na Policję (IPCC), która w raporcie datowanym na 19 stycznia 2006 r. przestawiła szereg zaleceń o charakterze operacyjnym i zidentyfikowała kilka możliwych przestępstw, które mogły zostać popełnione przez zaangażowanych funkcjonariuszy, w tym morderstwo i rażące zaniedbanie. Ostatecznie jednak, postanowiono nie nalegać na postawienie zarzutów karnych lub dyscyplinarnych indywidualnym funkcjonariuszom policji z uwagi na brak jakichkolwiek realistycznych perspektyw, że zostaną one podtrzymane w sądzie. Następnie wniesiono z powodzeniem oskarżenie przeciwko policji na podstawie ustawy z 1974 r. w sprawie zdrowia i bezpieczeństwa w pracy. Policji nakazano wypłacenie grzywny w wysokości 175.000 £ (GBP) wraz z kosztami, ale w zatwierdzonym przez sędziego załączniku do werdyktu ława przysięgłych zwolniła funkcjonariusza, który odpowiadał za operację, od wszelkiej „osobistej winy” za wydarzenia. Na zakończenie śledztwa w 2008 r. ława przysięgłych wydała werdykt bez ustaleń – po tym, jak koroner wykluczył bezprawne zabójstwo z listy możliwych do wydania werdyktów. Rodzina wniosła również powództwo cywilne o odszkodowanie, które zakończyło się zawartą poufnie ugodą w 2009 r.

W swojej skardze do Europejskiego Trybunału skarżąca skarżyła się na decyzję o braku ścigania jakiejkolwiek osoby w odniesieniu do śmierci pana de Menezesa.

W dniu 9 grudnia 2014 r. Izba Trybunału zrzekła się właściwości na rzecz Wielkiej Izby.

Prawo – Art. 2 (aspekt proceduralny): W orzecznictwie Trybunału ustanowione zostały liczne wymogi, by śledztwo w sprawie użycia śmiercionośnej siły przez funkcjonariuszy państwa było „skuteczne”: osoby odpowiedzialne za prowadzenie śledztwa muszą być niezależne od osób zamieszanych w wydarzenia; śledztwo musi być „adekwatne”; jego wnioski muszą być oparte na dogłębnej, obiektywnej i bezstronnej analizie wszystkich istotnych elementów; musi być ono dostatecznie dostępne dla rodziny ofiary i podlegać kontroli publicznej; a także musi być przeprowadzone niezwłocznie i z rozsądną szybkością.

Śledztwo w obecnej sprawie prowadzone było przez niezależny organ (IPCC), który zabezpieczył właściwe dowody materialne i medyczne (ponad 800 elementów), poszukiwał właściwych świadków (uzyskano zeznania prawie 890 świadków), sprawdził wszystkie oczywiste kierunki śledztwa i w sposób obiektywny przeanalizował wszystkie istotne dowody. Rodzina zmarłego otrzymywała regularnie szczegółowe podsumowania na temat postępu i wyników śledztwa, była w stanie uzyskać sądową kontrolę decyzji o braku ścigania i była reprezentowana w czasie śledztwa na koszt Państwa, a w jego trakcie była w stanie przepytywać świadków i składać oświadczenia. Nic nie sugerowało, by zwłoka w przekazaniu IPCC miejsca wypadku zagroziła w jakikolwiek sposób integralności śledztwa.

Chociaż skarżąca nie skarżyła się ogólnie na śledztwo, powyższe względy są istotne przy ocenie postępowania jako całości w świetle szczegółowych zarzutów skarżącej dotyczących jedynie dwóch aspektów adekwatności śledztwa: (a) czy władze prowadzące śledztwo były w stanie odpowiednio ocenić, czy użycie siły było uzasadnione, a także (b) czy śledztwo było w stanie zidentyfikować oraz - jeśli to właściwe – doprowadzić do ukarania osób odpowiedzialnych.

 (a) Czy władze prowadzące śledztwo były w stanie odpowiednio ocenić, czy użycie siły było uzasadnione – Skarżąca twierdziła, że śledztwo nie spełniło standardu wymaganego przez art. 2, ponieważ prawo krajowe uniemożliwiało władzom krajowym rozważenie, czy przekonanie specjalnych snajperów co do tego, że użycie siły jest konieczne, było obiektywnie rozsądne.

Trybunał zauważył, że podstawową kwestią, do której należy się odnieść przy ocenie, czy użycie śmiercionośnej siły było uzasadnione na gruncie Konwencji, jest to, czy osoba utrzymująca, że działała w samoobronie, żywiła szczere i rzeczywiste przekonanie, że użycie siły jest konieczne. Odpowiadając na to pytanie, Trybunał musi rozważyć, czy przekonanie było subiektywnie (w przeciwieństwie do obiektywnie) rozsądne, mając na względzie wszystkie okoliczności, które zachodziły we właściwym czasie. Jeśli przekonanie nie było subiektywnie rozsądne (tj. nie było oparte na subiektywnie uzasadnionych powodach), prawdopodobnie trudno będzie zaakceptować Trybunałowi, że przekonanie to było szczerze i rzeczywiście żywione.

Test stosowany w Anglii i Walii w odniesieniu do samoobrony nie różnił się znacząco ani nie był niższy od tego standardu. W każdym razie, wszystkie niezależne władze, które badały działania dwóch funkcjonariuszy odpowiedzialnych za zastrzelenie, starannie zbadały, czy charakter przekonania tych funkcjonariuszy, że pan de Menezes jest zamachowcem samobójcą mogącym w każdej chwili zdetonować bombę, był rozsądny. A zatem, nie można twierdzić, że władze krajowe nie rozważyły w sposób zgodny z wymogami art. 2, czy użycie siły było uzasadnione w tych okolicznościach.

b) Czy śledztwo było w stanie zidentyfikować oraz – jeśli to właściwe – ukarać osoby odpowiedzialne – Trybunał co do zasady jest niechętny wobec ingerowania w decyzje prokuratorskie podjęte w dobrej wierze po przeprowadzeniu skutecznego śledztwa. Jednakże uznawał on niekiedy, że „braki instytucjonalne” w wymiarze sprawiedliwości w sprawach karnych lub systemie prokuratury mogą naruszać art. 2.

W obecnej sprawie Trybunał stwierdził, po dokonaniu oceny postępowania karnego jako całości, że skarżąca nie wykazała istnienia “braków instytucjonalnych” w wymiarze sprawiedliwości w sprawach karnych lub systemie prokuratury mogących powodować naruszenie proceduralne art. 2 w odniesieniu do faktów. W szczególności:

 Trybunał nigdy nie stwierdził, że decyzje w sprawie ścigania muszą być podejmowane przez sąd, a fakt, że decyzja w sprawie zaniechania ścigania została podjęta przez funkcjonariusza publicznego (Królewską Służbę Prokuratorską - CPS) nie jest sam w sobie i z siebie problematyczny – pod warunkiem, że są zapewnione wystarczające gwarancje niezależności i obiektywności. Nic też nie wskazywało w orzecznictwie Trybunału, że niezależny prokurator musi przeprowadzić przesłuchanie przed podjęciem decyzji w sprawie ścigania bądź nie.

 Progowy test dowodowy* zastosowany przez CPS przy podejmowaniu decyzji w sprawie ścigania pozostaje w ramach marginesu oceny Państwa. Ustanawiając progowy test dowodowy, władze krajowe były zobowiązane do wyważenia między wieloma konkurującymi ze sobą interesami, w tym ofiar, potencjalnych oskarżonych oraz ogółu społeczeństwa. Władze te w sposób oczywisty znajdowały się w lepszej pozycji niż Trybunał do przeprowadzenia takiej oceny. Próg [dowodowy] stosowany w Anglii i Walii nie był arbitralny, a wcześniej podlegał licznym kontrolom, konsultacjom publicznym i analizie politycznej. Wśród Państw Stron brak jest jednolitego podejścia i choć próg przyjęty w Anglii i Walii mógł być wyższy niż w niektórych innych państwach, odzwierciedlało to po prostu funkcjonowanie tam systemu ławy przysięgłych. Art. 2 nie wymaga też, by test dowodowy był niższy w sprawach, w których śmierć nastąpiła z rąk funkcjonariuszy Państwa. Władze pozwanego Państwa były uprawnione do przyjęcia poglądu, że najlepszym sposobem utrzymania zaufania społecznego do systemu prokuratorskiego będzie, jeśli ściganie będzie prowadzone tam, gdzie uzasadniają to dowody, a zaniecha się go tam, gdzie dowody nie uzasadniają jego prowadzenia. W każdym razie, w sprawach dotyczących zastrzelenia przez policję i śmierci w czasie zatrzymania system ten zawierał szereg gwarancji.

 Trybunał nie był przekonany, że zakres kontroli sądowej decyzji o nieściganiu był zbyt wąski (sądy krajowe mogły ingerować w decyzję prokuratora jedynie, jeśli naruszała prawo). Wśród Państw Członkowskich nie ma jednolitego podejścia ani co do dostępności kontroli, ani – jeśli jest dostępna – zakresu tej kontroli.

***

Podsumowując, choć fakty sprawy były niewątpliwie tragiczne, a frustracja rodziny z powodu braku ścigania indywidualnych osób – zrozumiała, nie można twierdzić, że „jakakolwiek kwestia dotycząca odpowiedzialności władz za śmierć ... pozostała w zawieszeniu”.

Jak tylko potwierdzono, że pan de Menezes nie był zamieszany w usiłowanie zamachu w dniu 1 lipca 2005 r., Metropolitarna Służba Policji (MPS) publicznie przyznała, że został zabity przez pomyłkę przez specjalnych snajperów. Przedstawiciel MPS poleciał do Brazylii, by osobiście przeprosić jego rodzinę i przekazać wypłatę ex gratia na pokrycie jej potrzeb finansowych. Poradzono im ponadto, by zwrócili się o niezależną poradę prawną, i zapewniono, że wszelkie koszty zostaną poniesione przez MPS. Indywidualna odpowiedzialność funkcjonariuszy policji uczestniczących w wydarzeniach, a także instytucjonalna odpowiedzialność policji zostały rozważone dogłębnie przez IPCC, CPS, sąd karny, koronera oraz ławę przysięgłych w czasie śledztwa. Na późniejszym etapie, gdy rodzina wniosła powództwo cywilne o odszkodowanie, MPS zgodziła się na polubowne załatwienie sprawy, wypłacając nieujawnioną kwotę pieniężną tytułem odszkodowania.

Decyzja w sprawie oskarżenia policji nie skutkowała ani w prawie, ani w praktyce wykluczeniem możliwości ścigania również indywidualnych funkcjonariuszy policji. Decyzja o braku ścigania indywidualnych funkcjonariuszy nie była również spowodowana niedociągnięciami śledztwa lub przyzwoleniem Państwa na dokonywanie tego typu aktów bądź zmową w bezprawnych działaniach; decyzja ta była spowodowana raczej tym, że po dogłębnym śledztwie prokurator rozważył wszystkie fakty sprawy i uznał, że brak było wystarczających dowodów przeciwko indywidualnym funkcjonariuszom, które wypełniałyby progowy test dowodowy.

Zidentyfikowane braki instytucjonalne i operacyjne skutkowały skazaniem policji za przestępstwa na podstawie ustawy z 1974 r. o zdrowiu i bezpieczeństwie w pracy. Brak było dowodów wskazujących, że „kara” (grzywna w wysokości 175.000 £ oraz koszty w wysokości 385.000 £) była zbyt łagodna za przestępstwa tego rodzaju. Nie był to przypadek „oczywistej nieproporcjonalności” między popełnionym przestępstwem a wymierzoną karą.

Odpowiednio do powyższych ustaleń, mając na względzie postępowanie jako całość, nie można twierdzić, że władze krajowe nie wypełniły obowiązków proceduralnych na gruncie art. 2 przeprowadzenia skutecznego śledztwa w sprawie zastrzelenia pana de Menezesa, które byłoby w stanie doprowadzić do ustalenia faktów, określenia, czy użycie siły było lub nie było uzasadnione w danych okolicznościach, a także zidentyfikowania oraz – jeśli to właściwe – ukarania osób odpowiedzialnych.

Rozstrzygnięcie: brak naruszenia (trzynastoma głosów do czterech).

(Zobacz również McCann i Inni p. Wielkiej Brytanii, skarga nr 18984/91, 27 września 1995 r.; Öneryıldız p. Turcji [Wielka Izba], skarga nr 48939/99, 30 listopada 2004 r., Nota informacyjna nr 69; oraz Giuliani i Gaggio p. Włochom [Wielka Brytania], skarga nr 23458/02, 24 marca 2011 r., Nota informacyjna nr 139).

* Na podstawie art. 5 ust. 2 i art. 5 ust. 3 Kodeksu Prokuratury Królewskiej, królewscy prokuratorzy muszą upewnić się, że istnieją wystarczające dowody zapewniające “realistyczne perspektywy skazania”, innymi słowami, że jest bardziej prawdopodobne, że właściwie nakierowana ława przysięgłych skaże oskarżonego w oparciu o podnoszony zarzut.

 

© Council of Europe/European Court of Human Rights
Niniejsze streszczenie przygotowane przez Kancelarię nie wiąże Trybunału.

Link do Not informacyjnych nt. orzecznictwa